Są synonimem francuskiej elegancji, pięknym ponadczasowym dodatkiem, marzeniem wielu kobiet. Zdobiły szyje i głowy francuskiej arystokracji, królowej Anglii Elżbiety II, Jacqueline Kenndy Onasis, Grace Kelly czy Catherine Deneuve. Apaszki marki Hermes, bo o nich mowa, to jedwabne dzieła sztuki, unikatowe pod każdym względem. Do produkcji jednej apaszki zużywa się aż 450 kilometrów jedwabnej nici. Projekty wzorów ręcznie przenoszone są na jedwab, co może zająć nawet 600 godzin pracy. W każdym wzorze odnajdziemy 20–30 kolorów pojedynczo drukowanych na chuście. Do tej pory wykonano 1500 unikatowych projektów, które pokazują zarówno historię marki, jak i jej liczne powiązania ze światem kultury i sztuki. Grafiki odwzorowane na chustach projektowało ponad 1000 artystów, odkąd w 1937 roku Robert Dumas zapoczątkował jej istnienie. Waga jednego egzemplarza to 63 gramy, a wymiary zawsze takie same: 90x90 cm. Podobno można je wiązać na 21 sposobów. Obszywane ręcznie są produkowane tylko we Francji. Niektórzy słusznie traktują je jak dzieła sztuki, oprawiając jak obrazy i wieszając na ścianach. Dziś w butikach Hermes można kupić kwadratowe jedwabne apaszki o najdłuższej historii produkcji, a także szale z kaszmiru i szyfonu w różnych rozmiarach. Jedno jest niezmienne – są one marzeniem wielu kobiet.

Justyna Zamojska






„Pielgrzym” 2016, nr 19 (699), s. 36