„Doprawdy, powietrze jest ciężkie od zapachu krwi. Aczoli dostali się pomiędzy dwóch Herodów: Kony’ego i Museveniego”.
Rom Paul The spill of blood


Ludzie tutaj mówią, że Luwero jest duchem, który nawiedza Aczoli. Wojna, krew i te obrazy... Nie sposób, by powstały bez podszeptów demonów czyhających w wysokich trawach na obrzeżach Gulu, Atyak, Kitgum, Aboke...
To był czas terroru, życia na łasce rebeliantów i żołnierzy. Przyszli, zajęli żyzne tereny, pozakładali obozy. Kukurydza, fasola, rejony pod bronią... Robili na tym pieniądze, roznosili AIDS, kolekcjonowali kobiety, a ludzie jedli szczury, myszy... Tak się działo, widziałem, opowiada Ramon.
Rok 1996 był straszny. Mieliśmy wziąć konwój z Karuma. Całą drogę dokoła słychać było strzały...
Ale najgorszą poszkodowaną w wojnie jest prawda. Walkę z rebeliantami wykorzystano do karania Północy z powodu politycznego performance w przeszłości.
Ludzie mówili o war song jako rewanżu Aczoli, bo wciąż jest wiele miejsc, gdzie byli zabijani nie przez LRA, ale przez żołnierzy. Aresztowani zbiorowo, zatrzymywani, ładowani na ciężarówki, a gdy uciekali, wojsko strzelało do nich jak do zwierząt.
Do obozów wysiedlono prawie dwa miliony osób. Porzucone domy porósł busz, na polach grasowały zwierzęta. Chaos, głód, rozboje, brutalny, wymuszany seks... Starzy wykorzystywali młodych, młodzi gwałcili dojrzałe kobiety. Te stare rzucały przekleństwa...
Wojskowe wozy pancerne dostarczały żywność. Ironią losu ochrona żywności była ważniejsza niż obrona tych, dla których ją dostarczano. Nierzadko dzień po dystrybucji pojawiało się LRA. Rabowali wszystko.
(…) dowiedziałem się, że tym, co definiuje wojnę, jest nie odgłos broni i bomb, ale cisza. Najbardziej bezwzględny, pozbawiony dźwięków upływ czasu... Cisza, która przeszywa w nocy, pozostawiając cię wiszącego nad przepaścią. Głuche drętwienie wypełniające powietrze. Dlatego w obozach i centrach handlowych całe dnie grzmiała muzyka. Jak gdyby osiągnięto milczącą zgodę, aby odpędzić duchy ciszy, które nawiedzały, nękały i zagrażały wyniszczeniem resztek człowieczeństwa pozostawionego w naszym chwiejnych życiu.
Carlos Soto, Tall Grass

Krzysztof Błażyca / Krew Aczoli



PRZEJDŹ DO KSIĘGARNI


„Pielgrzym” 2017, nr 15 (721), s. 28