Takiego historiozoficznego rozważania nad tysiącem lat burzliwych dziejów Polski jeszcze nie było, a to dlatego, że autor o. prof. Paweł Warchoł OFMConv próbuje odczytać historię naszego narodu jako miejsca działania Boga oraz splotu ludzkiej i Boskiej mądrości. Czyni to w monografii zatytułowanej „Polsko, Ojczyzno moja! Twoja tożsamość wczoraj, dziś, jutro”, starannie wydanej nakładem Wydawnictwa „Bernardinum”.

W powszechnej opinii ksiądz Jan Twardowski (1915-2006) ceniony jest za swoją poezję. Charakterystyczny, pełen prostoty, łagodności i dobroci styl, mówienie w sposób pozornie naiwny o kwestiach najtrudniejszych – to jej znak rozpoznawczy. Sam poeta zwykł jednak mawiać o sobie, że jest „księdzem piszącym wiersze”, unikając  słowa „poeta”.

W pielgrzymowaniu najbardziej pociąga mnie spotka­nie z Bogiem i z drugim człowiekiem. Ciągle próbuję zrozumieć działania i potrzeby innych ludzi, a pielgrzymka to na to idealny czas.

Od paru dni pogoda na Wybrzeżu, począwszy od Gdańska, a nawet już od Krynicy Morskiej, aż po Świnoujście, ale też na terenie całej Polski, od Bałtyku po Tatry, była wręcz wymarzona. W końcu nic nadzwyczajnego, w kalendarzu była przecież dopiero pierwsza połowa lipca.

Byłam w Nieborowie wiele razy, ostatnio z głowieńskimi przyjaciółmi, kiedy to oprowadzał nas dyskretnie… ochroniarz, pan Sławek, który tyle się nasłuchał od zawodowych przewodników, a może i naczytał, że nie tylko znał dokładnie dzieje pałacu, ale także pamiętał rezydujących w nim wybitnych przedstawicieli polskiej kultury.

Jest to katastrofa dla chrześcijan, jak i dla całej ludności syryjskiej. Już jest 100 000 ofiar śmiertelnych, milion uchodźców na zewnątrz kraju i trzy miliony osób wysiedlonych wewnątrz. Zaczyna wszystkiego brakować lub żywność, lekarstwa czy olej opałowy kupuje się za absurdalnie wysokie ceny.

Sam przylądek Cape Greco zaliczam do najpiękniejszych krajobrazowo zakątków Cypru. Skalna ostroga wchodzi głęboko w morze. Wypiętrza się, w pewnym momencie ze stu metrów osuwa się prostopadle na kamienistą plażę, tak zerodowaną od fal morskich, że wygląda jak rumowisko ostrego pumeksu. Ale spacerować po nim można i plażą da się obejść sam koniuszek cyplu.

„Doprawdy, powietrze jest ciężkie od zapachu krwi. Aczoli dostali się pomiędzy dwóch Herodów: Kony’ego i Museveniego”.
Rom Paul The spill of blood

Z Wojciechem Cejrowskim, podróżnikiem, filmowcem, twórcą programów telewizyjnych i radiowych oraz autorem wielu książek, rozmawia ks. Wojciech Węckowski.

Krzyż nie jest wynalazkiem żydowskim. Istniał już w innych religiach. W Laponii przedstawiał drzewo wszechświata, które łączyło mity różnych światów. U Egipcjan uważano go za symbol życia i akt zapładniający słońce. ...

Wchodzimy w ślepy zaułek uliczki obok katedry. W murze tuż przy zewnętrznych ścianach absydy otwarta brama kusi, żeby zobaczyć, co jest dalej...

Na rynku czytelniczym ukazała się książka zatytułowana „Meksyk”. Jej autor, Jan Gać, odstąpił tym razem od zagadnień prekolumbijskich – czemu wcześniej poświęcił trzy tytuły: „W poszukiwaniu Majów”, „Majowie” i „W ojczyźnie Majów” – na rzecz przyjrzenia się Meksykowi po konkwiście.