W czwartkowy wieczór tuż przy Dworcu Centralnym w Warszawie można trafić na niezwykłe wydarzenie. Jest kawa i herbata, zimą koniecznie gorąca zupa, a latem kanapki i słodkie przekąski. To jednak tylko pretekst do tego, by się spotkać, wymienić drobnymi uprzejmościami, a czasami szczerze porozmawiać z tymi, których często na ulicy mijamy bez słowa albo zbywamy znalezioną w kieszeni złotówką.


Za całe zamieszanie odpowiada Wspólnota Sant’Egidio, jej członkowie na co dzień wykonują różne zawody – są wśród nich nauczyciele, dziennikarze, informatycy, a także wielu studentów. Chociaż różni ich wiek i zainteresowania, łączy jedno – przyjaźń z ubogimi, z ludźmi, którzy z różnych powodów znaleźli się na marginesie społecznego życia. W każdy czwartek przygotowują więc herbatę i kanapki, potem uczestniczą w krótkiej modlitwie i wreszcie wychodzą na ulicę – do najbardziej potrzebujących. Podobne spotkania odbywają się w kilku innych miejscach Warszawy, a także w Poznaniu i na krakowskich Plantach. 

– To nie jest uliczna kuchnia czy jadłodajnia – podkreślają zgodnie wszystkie osoby ze wspólnoty. – Najważniejsze jest przyjacielskie spotkanie, podanie ręki i gotowość do słuchania. Po kilku wyjściach na „Centralny” każdy pamięta imiona wielu bezdomnych i na przykład to, że pani Ania zawsze przynosi drobne upominki, kwiatki albo ulotki wydarzeń kulturalnych, że pan Leon lubi czytać książki i że trzeba odłożyć dwie kanapki dla pani Teresy, bo zawsze wpada w ostatniej chwili.

W ostatnich miesiącach warszawscy członkowie Sant’Egidio otworzyli także Szafę Przyjaciół, czyli miejsce wymiany ubrań. Każdy może przynieść tutaj używane stroje, których już nie nosi i które zabierają miejsce w mieszkaniu. Tak powstaje niezwykły magazyn mody, w którym bezdomni i ubodzy mogą wybrać takie ubrania, jakich potrzebują i które najbardziej im się podobają.

Ale wspólnota Sant’Egidio działa nie tylko w dużych miastach, gdzie na co dzień na ulicy można spotkać wielu bezdomnych. Ludzie potrzebujący, starsi i samotni są przecież w każdym miejscu, czasami niewidoczni, zamknięci we własnych czterech ścianach. Jednym z pierwszych polskich ośrodków Sant’Egidio jest Chojna w województwie zachodniopomorskim. Tutaj związani ze wspólnotą gimnazjaliści i licealiści od lat regularnie odwiedzają osoby starsze, rozmawiają z nimi, pomagają im w codziennych pracach, a potem wspólnie się modlą. Z osobami starszymi co tydzień spotyka się także część warszawskiej wspólnoty w jednym z tamtejszych Domów Opieki Społecznej. Tegoroczne wakacje Sant’Egidio rozpoczęło na przykład od radosnego Pikniku Pokoleń. – Jesteśmy zwykłymi ludźmi, w dużej części świeckimi osobami, które chcą brać na serio Ewangelię – mówi o idei Wspólnoty Sant’Egidio odpowiedzialna za war-
szawską grupę Magdalena Wolnik.

A wszystko zaczęło się pięćdziesiąt lat temu w Rzymie od wielkiego marzenia licealisty Andrei Riccardiego, który zafascynowany posoborową odnową Kościoła, postanowił wcielić w życie ewangeliczne wezwanie miłości bliźniego. Wraz z przyjaciółmi zaczął spotykać się w kościele św. Idziego (Sant’Egidio) na rzymskim Zatybrzu. Od samego początku chcieli oni przede wszystkim wyjść na rzymskie peryferia, do ludzi najbardziej potrzebujących i odrzuconych, bezdomnych, chorych, imigrantów.

Przełomowym momentem dla Riccardiego było spotkanie z papieżem Janem Pawłem II. Już na początku swojego pontyfikatu w 1980 roku Ojciec Święty mówił do przedstawicieli rzymskiej wspólnoty: „Wy odnaleźliście bardzo prostą i czysto ewangeliczną drogę, pozwalającą na przezwyciężenie poczucia braku sensu i braku punktu odniesienia dla życia ludzkiego. Zrozumieliście, że trzeba znaleźć drugiego człowieka, że trzeba znaleźć wspólnotę, w której królują nadzieja i solidarność” (20 lipca 1980).

Dziś Wspólnota Sant’Egidio działa w ponad siedemdziesięciu krajach świata na kilku kontynentach, a w jej działania zaangażowanych jest ponad sześćdziesiąt tysięcy osób. Członkowie wspólnoty spotykają się z ubogimi i bezdomnymi, pomagają osobom starszym i niepełnosprawnym w domach opieki społecznej, zajmują się dziećmi w domach dziecka i ośrodkach wychowawczych. Dla najmłodszych podopiecznych wspólnoty powstały w Rzymie i innych włoskich miastach tak zwane Szkoły Pokoju – świetlice, w których dzieci mogą otrzymać pomoc w nauce. Stały się one przede wszystkim miejscem wyrównywania szans między biednymi i bogatymi.

Najbardziej rozpoznawalną formą działalności Wspólnoty Sant’Egidio są świąteczne i wigilijne spotkania z ubogimi. Pierwszy obiad bożonarodzeniowy z bezdomnymi wspólnota zorganizowała w bazylice Matki Bożej na rzymskim Zatybrzu już w 1982 roku. Warszawska wspólnota w tym roku przygotowała „Wigilię z ubogimi” po raz dziewiąty. Każdy z niemal czterystu pięćdziesięciu bezdomnych, którzy wzięli w niej udział, otrzymał imienne zaproszenie.

O Sant’Egidio ostatnio głośno jest także w światowych mediach z powodu kryzysu uchodźczego i pomocy ofiarom wojny, głównie w Syrii. To właśnie rzymska wspólnota wraz z papieżem Franciszkiem oraz federacją włoskich Kościołów protestanckich są autorami idei tak zwanych korytarzy humanitarnych. Tą drogą w bezpieczny sposób udało się sprowadzić do Włoch ponad osiemset osób, które najbardziej ucierpiały podczas działań wojennych. Pod opiekę włoskich wspólnot z różnych miast, parafii i gmin trafili chorzy i ranni, osoby starsze, rodziny i osierocone dzieci. – Wyszliśmy naprzeciw pragnieniu wielu mieszkańców Europy, aby pomagać ofiarom wojen – mówi o korytarzach humanitarnych twórca Wspólnoty Sant’Egidio Andrea Riccardi. – Europa nie jest skazana, by mierzyć się z tym problemem poprzez lęk i demagogię. Budowanie murów jest jedynie półśrodkiem. Projekt korytarzy łączy bezpieczeństwo i integrację.

W ostatnich miesiącach dzięki Wspólnocie Sant’Egidio taki korytarz udało się uruchomić również we Francji. Pomysł zainspirował też polskich biskupów, którzy o przygotowanie planów podobnej pomocy poprosili polską Caritas.

Sercem Wspólnoty Sant’Egidio od samego początku jest też wspólna modlitwa o pokój, a także działalność na rzecz ekumenizmu i dialogu międzyreligijnego. Członkowie warszawskiej grupy spotykają się raz w miesiącu w Kościele Środowisk Twórczych na Placu Teatralnym. W szczególny sposób wspólnota wspomina także nowych męczenników, osoby, które w ostatnich latach oddały życie, broniąc wartości Ewangelii i pomagając ludziom w najbardziej niespokojnych regionach świata. Ekumeniczna Liturgia Męczenników pod przewodnictwem kard. Kazimierza Nycza oraz przedstawicieli innych Kościołów chrześcijańskich odbyła się w Warszawie pod koniec czerwca. Wspominano między innymi polską wolontariuszkę Helenę Kmieć, zamordowaną w tym roku w Boliwii. Podobnej liturgii w kwietniu w Rzymie przewodniczył papież Franciszek. Pytał wówczas: „Czego dzisiaj potrzebuje Kościół?”, w odpowiedzi zaznaczał, że potrzebuje współczesnych świętych. „Świętych dnia powszedniego, zwyczajnego życia, przeżywanego konsekwentnie. Ale także i tych, którzy mają odwagę przyjąć łaskę bycia świadkami aż do końca, aż do śmierci. Wszyscy oni są żywą krwią Kościoła” (22 kwietnia 2017).

Zaangażowanie Wspólnoty Sant’Egidio w umacnianie światowego pokoju i w pomoc ofiarom wojen zostało uhonorowane w tym roku tytułem Człowieka Pojednania przyznanym prof. Andrei Riccardiemu przez Polską Radę Chrześcijan i Żydów. Podczas ceremonii, która odbyła się w Pałacu Arcybiskupów Warszawskich 29 maja, założyciel wspólnoty wspominał swoją pierwszą wizytę w Polsce 1 września 1989 roku. W Warszawie odbywało się wówczas międzyreligijne spotkanie „W duchu Asyżu”. – Świat był jeszcze podzielony na dwa bloki, lecz w Warszawie panował już klimat pełen nadziei nadchodzącej wiosny – wspominał ówczesną atmosferę Andrea Riccardi. Tamto spotkanie było kontynuacją modlitwy ludzi wierzących różnych religii w intencji pokoju. Pierwsza taka modlitwa odbyła się w 1986 roku w Asyżu dzięki zaangażowaniu papieża Jana Pawła II. Od tego czasu spotkania „W duchu Asyżu” Wspólnota Sant’Egidio organizuje w różnych miastach Europy. We wrześniu 2016 roku odbyło się ponownie w Asyżu, tym razem pod przewodnictwem papieża Franciszka. Jego tytuł brzmiał: „Pragnienie pokoju: religie i kultury w dialogu”. 

Działalność Sant’Egidio, także w Polsce, staje się w ostatnich latach coraz bardziej widoczna, a przed jej członkami pojawiają się kolejne wyzwania. We wrześniu w Krakowie i w obozie w Auschwitz wspólnota zorganizowała V Międzynarodowe Spotkanie pod hasłem: „Młodzi Europejczycy dla świata bez przemocy”. Pielgrzymi spotkali się z byłymi więźniami nazistowskich obozów koncentracyjnych, uczestnikami drugiej wojny światowej i ze współczesnymi uchodźcami. Wspólnie poszukiwali lekarstwa na chorobę nienawiści, rasizm, antysemityzm i ksenofobię, które znowu stają się widoczne również w Europie. Kulminacyjnym punktem krakowskiego spotkania była pielgrzymka pamięci do obozu Auschwitz-Birkenau oraz wspólna modlitwa o pokój.

A wszystko w duchu słów papieża Franciszka, skierowanych do całej Wspólnoty Sant’Egidio w 2014 roku w Rzymie: „Idźcie naprzód tą drogą: modlitwa, ubodzy i pokój. Idąc nią, pomożecie wzrastać współczuciu w sercu społeczeństwa, aby budować przyjaźń w miejsce nieprzyjaźni i obojętności”.

Anna Mikołajczyk






„Pielgrzym” 2017, nr 21 (727), s. 20-22

 

W czwartkowy wieczór tuż przy Dworcu Centralnym w Warszawie można trafić na niezwykłe wydarzenie. Jest kawa i herbata, zimą koniecznie gorąca zupa, a latem kanapki i słodkie przekąski. To jednak tylko pretekst do tego, by się spotkać, wymienić drobnymi uprzejmościami, a czasami szczerze porozmawiać z tymi, których często na ulicy mijamy bez słowa albo zbywamy znalezioną w kieszeni złotówką.