Na straganach i ryneczkach eksponują swoje kształty: koktajlowe, daktylowe, paprykowe, malinowe, bawole serca – wręcz uśmiechają się do nas, zachwycają kolorami i zapachem.


Są teraz niewiarygodnie słodkie, soczyste i mięsiste – dojrzewają w końcu w naturalnych warunkach, a na nasze stoły trafiają niemal prosto z krzaczka. Zajadamy się surowymi, ale często również je pieczemy, faszerujemy, suszymy, przerabiamy na sałatki, surówki, zupy, sosy, soki, purée, a nawet dżemy. Ich ogromną zaletą jest niska kaloryczność, zawierają bowiem tylko 15 kcal w 100 g produktu. Są bogatym źródłem witamin: C, K, E, grupy B (B1, B2, B3, B6), PP, kwasu foliowego, biotyny oraz składników mineralnych, takich jak: potas, sód, wapń, magnez, żelazo, cynk, fosfor, mangan, molibden. Są źródłem błonnika pokarmowego, dzięki czemu czujemy się syci, a zawarte w nich kwasy organiczne pobudzają wydzielanie soków trawiennych, regulując przy tym procesy przemiany materii. Nawadniają organizm, gdyż w 93 proc. składają się z wody. Chronią nas przed miażdżycą, chorobami serca, aktywizują pracę mózgu i jego dotlenienie, wzmacniają naczynia krwionośne i opóźniają procesy starzenia się organizmu. Jednak najcenniejszym składnikiem jest likopen – niezwykły przeciwutleniacz o silnych właściwościach antynowotworowych, który nadaje pomidorowi czerwony kolor. Co ciekawe – nie ginie on podczas obróbki cieplnej, a w przetworach jest go nawet 2–3 razy więcej niż w świeżych owocach, zatem pomidory stanowią wartościowy składnik zbilansowanej diety, a ze względu na niską wartość kaloryczną są podstawą jadłospisu osób odchudzających się. Aż trudno uwierzyć, że trafiły do Europy jako rośliny ozdobne, jednak szybko odkryto ich walory smakowe i właściwości zdrowotne. Dziś rosną na całym świecie i dominują w wielu narodowych kuchniach. Robiąc zakupy, należy wybierać dojrzałe i dobrze wybarwione o mocnym aromacie, co świadczy, że dojrzewały na krzaczkach. Umyte pomidory kroimy tuż przed podaniem, najlepiej skropić je oliwą i sokiem z cytryny, pysznie komponują się ze świeżą bazylią, oregano, rozmarynem i czubrycą zieloną. Nie należy łączyć pomidora z ogórkiem, gdyż ten „zielony” zawiera enzym askorbinazę, który niszczy zawartą w pomidorach witaminę C.

Pomidorowe przetwarzanie czas zacząć:

Domowy ketchup: 2 kg dojrzałych pomidorów, 2 cebule, 2–3 ząbki czosnku, 2 łyżki miodu, ½ łyżeczki chili, 2 łyżki octu jabłkowego, 2 łyżki oliwy, sól himalajska, świeżo zmielony pieprz czarny, pieprz cytrynowy.
Przygotowanie: pomidory obieramy ze skóry i kroimy na kawałki. Cebulę i czosnek kroimy, dusimy na patelni i dodajemy do pomidorów. Całość przekładamy do garnka, doprawiamy i gotujemy w niskiej temperaturze przez godzinę, mieszając, aby redukować część płynną i uzyskać gęstą konsystencję. Uzyskaną masę blendujemy, przekładamy do słoiczków, zakręcamy i jeszcze przez około 30 minut pasteryzujemy.

Dżem z pomidorów: 2 kg pomidorów, 1 cytryna, 1 pomarańcza, agar (3 łyżki). Pomidory należy sparzyć, obrać ze skórki i pokroić w kostkę. Dusimy je w garnku pod przykryciem, aż się rozpadną, następnie zdejmujemy pokrywkę i podgrzewamy na małym ogniu, aż odparuje woda, ocieramy skórkę z pomarańczy i cytryny, owoce drobno kroimy, usuwamy pestki i dodajemy do pomidorów, nadal gotujemy. Całość miksujemy, dodajemy agar i ponownie miksujemy. Rozlewamy do słoiczków, szczelnie zakręcamy.

Maria Fall-Ławryniuk, dietetyk i terapeuta ruchowy






„Pielgrzym” 2017, nr 21 (727), s. 36

Na straganach i ryneczkach eksponują swoje kształty: koktajlowe, daktylowe, paprykowe, malinowe, bawole serca – wręcz uśmiechają się do nas, zachwycają kolorami i zapachem.