Do kącika kulinarnego zaprasza Maria Fall-Ławryniuk, dietetyk i konsultant żywieniowy.

Zrobiłem sobie zapiekankę. Różniła się od tych z kempingowych przyczep jak drapacz chmur od kanciapy z kartonów.

Rosjanie, gdyby tylko mogli, oprócz warzyw, owoców i grzybów kisiliby także wódkę, dywany na ścianach i czołgi.

Każdy z nas jest inny. Dzieli nas naprawdę sporo rzeczy. Także jedzenie. I to w wielu wymiarach.

Kiedy coś bardzo, bardzo mi smakuje, można to łatwo poznać – nic nie mówię, tylko zaczynam się coraz szerzej uśmiechać.

Psianka podłużna – to prawidłowa nazwa botaniczna, jajko krzewiaste, gruszka miłosna, oberżyna, a w polskiej kuchni…  po prostu bakłażan.

Bardzo lubię wszelkie pasty i dipy, jak tzatziki, które mogę jeść łopatami, pastę z bakłażana, w której chętnie bym się wytarzał, i oczywiście hummus!

Na widok zupy z ksynami Piotr rozwinąłby prędkość nadświetlną i mijałby właśnie Toskanię. Gdybym był złośnikiem, powitałbym go tam miską flaczków po florencku.

Ta kuchnia nie jest warta uwagi, chyba że ktoś uważa klopsiki za finezyjne jedzenie. Hm… to nie jest jednak prawda.

Sielawa z sosem kurkowym. Babka ziemniaczana z sosem kurkowym. Befsztyk z sosem kurkowym. Nawet tagliatelle w hotelu było z sosem kurkowym.

Pierwsze wzmianki dotyczące uprawy buraków sięgają starożytności. Dopiero pod koniec XVIII wieku za sprawą zawartej w nich sacharozy stały się bardzo popularne. W Polsce pierwsze informacje na temat buraków sięgają XIV wieku, ale dopiero dwa wieki później stały się bardziej znane.

Kiedyś w barze Honky Tonk w Londynie, w menu widniał hamburger za 1100 funtów. Burger. Tysiąc sto funtów. Nie żartuję.

Nie wiem, czy kucharz przejął się moją reklamacją. Raczej nie, bo pewnie był zajęty zamieszczaniem na facebooku zdjęć swojej stopy.

Sałatkami można poczęstować koleżankę na plaży, nie narażając się na: „Dlaczego tu tyle mięsa? Zwariowałeś?!”.

Topinambur – czyli słonecznik bulwiasty – jako uciekinier z upraw rozprzestrzenia się od połowy XX wieku. Obecnie dziko rośnie niemalże w całej Europie, na Azorach i w Ameryce.

6 sierpnia 1889 roku otwarto w centrum Londynu Hotel Savoy. Tak, tak, to ten hotel, który zapoczątkował całą masę różnych Savoyów.


Po upalnym, ale i deszczowym lecie czas na drobną przekąskę. Dla wszystkich, którzy lubią cukinię czy kabaczki polecamy chrupiące placuszki, które nie wymagają długiego przygotowania. Najlepiej smakują prosto z patelni. Można je też podawać z różnymi sałatkami, w zależności od smaku i gustu.

Powinienem napisać o nim poemat. Albo wykuć w dziesięciometrowej skale posąg Michaela, człapiącego swoim drobnym kroczkiem przez knajpę i niosącego talerzyk z tym cudem.

Ramen to japoński fastfood, dostępny niemal w każdej budce – taki odpowiednik naszego rosołu. Ale potrafi zaskakiwać.


Nie mogę przestać zachwycać się przełomem wiosny i lata. Nie mogę przestać kupować nowalijek. Nie mogę się powstrzymać! Jestem uzależniony!

Sos berneński ze stekiem wyzwala we mnie nadludzkie moce, a sos maślano-limonkowy teleportuje mnie na Zanzibar.