Polały się łzy me czyste, rzęsiste
Na me dzieciństwo sielskie, anielskie,
Na moją młodość górną i durną,
Na mój wiek męski, wiek klęski;
Polały się łzy me czyste, rzęsiste...
– pisał Adam Mickiewicz w 1840 roku.

„Nawet zwykłe słowo może stwardnienie serca zmiękczyć. Ciepłe słowo. Słowo jednoczące. Słowo empatii. Słowo przyjaźni. A cóż dopiero mocne słowo Boga!”.

Kiedy człowiek wędruje na piechotę, zwłaszcza w przypadku dłuższych odcinków marszu, zawsze się trochę udręczy. A to spiekota, a to bąble na stopach, a to znów deszcz porosi. Jednak to co zyskuje jest ponad te niedogodności.

Uczeń Chrystusa (ponoć każdy ochrzczony takim jest) jest inny w szkole, na ulicy, w autobusie, w domu, inny w kościele, inny podczas wakacji. Nigdy nie powinniśmy wychowania wycofywać z myślenia, nawet w wakacje.

Klasyczna już rozprawa historyka Johana Huizingi Homo ludens zaczyna się zdaniem: „Zabawa jest starsza od kultury [...]”. I choć teza ta wielokroć była poddawana w wątpliwość, nie sposób nie docenić jej znaczenia związanego ze zmianą postrzegania problematyki zabawy.

Przed świętami wielkanocnymi przeczytałam przepis na sernik bez sera, a w telewizji usłyszałam o modzie na wesela bez pary młodej. Wydawało mi się kiedyś, że pojawianie się tzw. ersatzu, czyli czegoś, co udaje coś innego, towarzyszy czasom wojny czy kryzysu gospodarczego (moje pokolenie pamięta wyroby czekoladopodobne z lat 80., pokolenie wojenne choćby kawę z żołędzi). Okazało się, że głęboko się myliłam.

Nie wiem, kto pierwszy użył tego określenia, ale robi ono prawdziwą karierę w naszym chrześcijańskim świecie. Dlaczego aż tyle wagi przykładamy do tego, żeby właśnie w tym czasie podkreślać znaczenie więzi z Bogiem?

Ubolewam nad tym, że przybywa krytyków papieża Franciszka w Polsce. Ale nie bójmy się jego otwartości i bezpośredniości. Podziwiajmy jego talenty, widoczne w poszukiwaniu innowacyjności przekazu słowa. Za to przecież go kochamy.

Caviezel w telewizyjnej poczekalni był taki normalny, jak słowa, które wypowiada. Bez percingu, bez tatuaży, nawet spodnie, koszulę i sweter miał normalne.

Chrześcijaństwo jest obecnie największą religią na świecie, ale jeśli współczesne tendencje się utrzymają, to pod koniec XXI wieku najliczniejszą religią będzie islam.

Bardzo lubię programy popularno-naukowe. W przystępny sposób pozwalają przyswoić sobie często nawet skomplikowane treści i mimo – koniecznych w tej formule – uproszczeń dają wgląd w świat wiedzy dostępny w laboratoriach badawczych i zaciszach gabinetów.

Od jakiegoś czasu prowadzę szkolenia dla nauczycieli. To grupa zawodowa, która wciąż musi podnosić swoje kwalifikacje, żeby nadążyć za wymogami współczesnej edukacji. Nieustannie szkolą się lekarze, bo medycyna wciąż idzie do przodu. Na ścianach gabinetów kosmetycznych czy u fryzjera wiszą certyfikaty potwierdzające odbycie kolejnych warsztatów – przez co klient ma pewność, że trafił w dobre ręce.

Piszę ten tekst w święto Wniebowstąpienia, kiedy wspominamy, jak  Chrystus po czterdziestu dniach od swojego Zmartwychwstania z ciałem i duszą wstąpił do nieba. Według św. Augustyna „na tron niebieski zostaje posadzone ziemskie ciało. […] Razem z Chrystusem powinniśmy w duchu podnosić się do nieba, abyśmy kiedyś w dzień Sądu Ostatecznego mogli pójść z Nim w naszym ciele”.

To niezwykłe, że nabożeństwa majowe trafiły do Polski tak późno. Dopiero w połowie XIX wieku pojawili się na naszych ziemiach, wtedy pod zaborami, propagatorzy tej szczególnej modlitwy ku czci Matki Boskiej.

Za sprawą wypowiedzi Ojca Świętego Franciszka, która została podjęta przez dziennikarzy, powrócił temat udziału kobiet w sakramencie święceń. Warto pewne sprawy uporządkować, by w myśleniu o diakonacie nie kierować się emocjami, niedomówieniami lub po prostu błędnymi poglądami.

Pewnie każdy z nas pamięta z dzieciństwa zabawę w głuchy telefon. Informacja przekazywana coraz to innej osobie za sprawą rozmaitych zniekształceń na końcu w niewielkim stopniu przypominała pierwotną treść. Warto jednak zaznaczyć, że deformacja oryginału nie była zamiarem uczestników zabawy, działo się to niejako bezwiednie.

Ponoć kochany na zewnątrz, a nielubiany wewnątrz. Bo Franciszka najbardziej uwielbiają ci wędrujący po obrzeżach Kościoła.

W poprzednim numerze „Pielgrzyma” bp Wiesław Śmigiel pisał o pomocy udzielanej Syrii przez chrześcijan z całego świata, którzy angażują się w tworzenie placówek medycznych czy budowę uniwersytetu. Myślę, że warto także wspomnieć o akcji prowadzonej przez Caritas Polska, zwanej rodzina rodzinie.

Łatwo jest manipulować starszym człowiekiem, wzbudzić w nim poczucie winy. Strach przed samotnością i odtrąceniem jest olbrzymi, dlatego godzi się na wiele.

Udało mi się ostatnio odwiedzić areszt śledczy przy ulicy Rakowieckiej w Warszawie. Chciałoby się dodać – słynny areszt śledczy przy Rakowieckiej. To oczywiście sława ponura.

Bierzmowanie to jeden z sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego, który udoskonala łaskę chrztu przez pełne wylanie Ducha Świętego i uzdalnia do odważnego wyznawania wiary i życia według jej zasad. Jednak przygotowanie młodzieży do jego przyjęcia wiąże się z wieloma problemami.

„Europa powinna powrócić do swoich chrześcijańskich korzeni i budowania wspólnoty opartej o europejską kulturę” – podkreślił Instytut Myśli Schumana w ogłoszonej niedawno „Deklaracji Schumana 2017”.

„Oto Dekalog: dziesięć słów. Od tych dziesięciu prostych słów zależy przyszłość człowieka i społeczeństw. Przyszłość narodu, państwa, Europy i świata” – te słowa św. Jana Pawła II stały się mottem do dzieła, które przed siedmioma laty zostało zapoczątkowane jako projekt „Dekalog”, a teraz znajduje się na finiszu.

Lubię, gdy w myśleniu wykorzystuje się różne metafory. Bez poezji nie da się głębiej spojrzeć na wszechświat i historię, na ludzi i na ich przeżycia.

Wychowałem się w rodzinie, gdzie było wielu leśników. Zazwyczaj byli oni też myśliwymi. Dziś tzw. leśni ludzie trafili na języki.

Jeden z najbardziej znanych fresków w Kaplicy Sykstyńskiej, przedstawiający stworzenie Adama, ukazuje Boga Ojca przekazującego poprzez dotyk Swojego palca iskrę życia do palca Adamowego.

Od jakiegoś czasu na ekranach telewizyjnych można zobaczyć serial poświęcony Sulejmanowi Wspaniałemu. Jak piszą recenzenci: „Cudowne stroje, muzyka, fabuła pełna romansów i intryg to recepta na telewizyjny hit”. Szkoda, że nikt nie zastanowił się nad propagandowym znaczeniem tej z pozoru niewinnej mydlanej opery.

Gdańsk na przestrzeni dziejów zmieniał się parokrotnie. Najpierw słowiański, potem krzyżacki, przez znaczną część swych dziejów kulturowo niemiecki, wreszcie pruski i nazistowski, na koniec niemal stuprocentowo polski.

Zastanawiam się, co mogłoby być symbolem chrześcijaństwa zamiast krzyża lub co byłoby, gdyby symbolu krzyża w ogóle zabrało?

„Ksiądz śpiewa Cohena podczas ceremonii ślubnej” – emocjonuje się Internet. „Rozwala system”, „Szkoda, że u mnie takiego ziomka nie ma” – komentują internauci. Kiedy indziej nagłówek w gazecie głosi: „Zakonnica robi furorę w talent show”, a włoski publicysta dodaje: „Zaskoczenie, rozdziawione miny, błyszczące z zachwytu oczy jurorów na widok tańczącej i śpiewającej niczym prawdziwa rockstar zakonnicy dają do myślenia”.