Spotkałem się z poglądem, że poczucie humoru to najprostszy egzorcyzm, a radość chrześcijańska, jako owoc Ducha Świętego, to oznaka życia w bliskości Boga (por. Ga 5,22).

Pracował ciężko całymi dniami, by zapewnić rodzinie wszystko, czego potrzebuje. Miał wspaniałą żonę i dzieci… A jednak uważał, że jest ofiarą niesprawiedliwości. Sąsiad miał piękny dom, najmował pracowników, a sam całymi dniami odpoczywał.
– Dlaczego on, a nie ja? Jestem uczciwy, modlę się… On się tym w ogóle nie przejmuje!
Żona próbowała go uspokoić:

Drodzy Rodzice, zgłosiliście swoje dziecko do Pierwszej Komunii Świętej, która w naszej parafii będzie w niedzielę wielkanocną 9 maja 2010 r. o godz. 11.00, w przeddzień, 8 maja o godz. 15.00-16.00 będzie pierwsza spowiedź Waszego dziecka. Przed nami przygotowanie rodzinne, szkolne i parafialne. Zwiększony wysiłek – Was, Rodziców, Waszej Rodziny, Waszego dziecka i – katechezy w szkole (katechetek) oraz naszej parafii (księdza). Chcemy wprowadzić w tzw. pełne uczestnictwo w Eucharystii (w mszę, komunię i adorację), czyli wtajemniczyć w przyjmowanie Boga w Jego Słowie i w Jego Pokarmie. I adorowanie Go.

„Pewnego razu mały leopard zgubił się pośród stepów i przez nieuwagę został zdeptany przez słonia. Chwilę potem znaleziono nieżyjące zwierzątko. Wiadomość o nieszczęściu zaraz przekazano jego ojcu”.

W tym roku odwiedziłem z poezją między innymi Gniew, Jastrzębią Górę i Bydgoszcz.

Słyszałem tą nazwę wielokrotnie. Przed wojną była synonimem łagru, czegoś najbardziej okrutnego w systemie sowieckim. Kiedy jednak patrzyłem na zdjęcia stamtąd, widziałem przede wszystkim klasztor. Stary, otoczony potężnymi murami, gdzie przez kilka setek lat wytrwale modlili się mnisi.

W tym roku minęło 140 lat od objawień w Gietrzwałdzie. Ich treścią było przede wszystkim wezwanie do modlitwy, ale miały również znaczenie patriotyczne. Matka Boża przemawiała po polsku, a był to czas zaborów i walki z naszym językiem. Podtrzymało to ducha narodowego i pomogło zachować polskość.

Tytułowe słowa, oznaczające „Jestem Charlie”, to francuski slogan utworzony w 2015 roku niedługo po zamachu na redakcję gazety „Charlie Hebdo” w Paryżu. Miał on wyrażać solidarność z zamordowanymi osobami oraz symbolizować wolność słowa i wolność prasy.

„W epoce kamiennych zamków i walecznych rycerzy przyodzianych w zbroje pewien odważny młodzieniec o złotych rękach postanowił zostać kowalem. Poszedł terminować w warsztacie i bardzo szybko nauczył się tajników rzemiosła…”

Polskie wspominanie przeszłości miesiącami stoi. Mamy swoje Maje, Czerwce, Listopady i Grudnie, ale Sierpień jest w tym zestawie zdecydowanie najbogatszy. I dobrze, bo jak słusznie stwierdził Józef Piłsudski: „Kto nie szanuje swojej przeszłości, nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości”.

„Dzień dobry, nazywam się…, miło mi poinformować, że został/-a Pan/-i wylosowany/-a…”. Pewnie wielu z nas odbiera podobnie brzmiące telefony, podczas których miły głos po drugiej stronie próbuje nas przekonać o niebywałym szczęściu, jakie nas spotkało w związku z możliwością uczestniczenia w wyjątkowym spotkaniu – badań medycznych albo prezentacji sprzętu domowego, garnków, patelni, materaców czy cudownej pościeli.

„W pewnej fabryce zaczęły zdarzać się codzienne kradzieże. Kierownictwo zmuszone było więc powierzyć firmie, specjalizującej się w tego rodzaju działalności, zadanie kontrolowania każdego pracownika opuszczającego zakład po skończeniu pracy…”

Poczekalnia pewnej instytucji zajmującej się orzekaniem o niepełnosprawności. W kolejce czeka mnóstwo osób. Krzeseł nie wystarcza dla wszystkich, tak że petenci szukają miejsc do siedzenia na okolicznych korytarzach. Nagle od drzwi wejściowych słychać podniesiony kobiecy głos: „Czy ja mogę wejść bez kolejki? Kupiłam jednogodzinny bilet na pociąg (czyli bilet czasowy, ważny jedną godzinę), a muszę jeszcze zdążyć do przychodni!”.

Na emeryturze kapłańskiej (po 75. roku życia) nie mam samodzielności kościelnej. Jakieś miejsce trzeba sobie znaleźć. Albo biskup je wskaże. Gdzieś trzeba mieszkać. Ewentualnie jakiś adres trzeba też mieć. I konto w banku trzeba mieć, aby tam przychodziła co miesiąc emerytura.

Co u człowieka niemożliwe, u Boga w pełni zasługuje na realność. 11 września 2016 roku w czasie wielkich uroczystości ks. Władysław Bukowiński, apostoł Kazachstanu, został zaliczony w poczet osób błogosławionych w Kościele katolickim.

Kanonizacja św. Matki Teresy z Kalkuty to ważne wydarzenie dla Kościoła. Jezus Chrystus objawił swoją moc w niepozornej i kruchej kobiecie i dał ją światu jako przykład ofiarnej miłości, która przejawia się w służbie ubogim.

Kto nie ma, zabiorą mu to, co jeszcze ma. Zmniejsza się liczba dzieci na polskiej wsi. Z tego nie powinno się jednak wyprowadzać wniosków o kolejnych likwidacjach wiejskich szkół. Wsi zabiera się dużo.

Tak należy przetłumaczyć nazwę Islandia, choć to określenie nieprecyzyjne i chyba nie do końca prawdziwe. Z uwagi na występujące tu gejzery czy szerzej patrząc – źródła geotermalne oraz dość liczne wulkany bardziej zasadne byłoby określenie tej wyspy Krainą Ognia lub Gorąca.

Napisać interesujące wspomnienia nie jest łatwo. Trzeba bowiem zaciekawić czytelnika, jednocześnie unikając megalomanii i „garbatej” pokory, czyli przesadnej skromności. Tym bardziej jest to trudne, gdy trzeba pisać nosem...

Drodzy Rodzice, dojrzewamy w wierze i stajemy się uczniami Chrystusa. Temu służy nasza roczna katecheza dla dorosłych przed I Komunią. Mówcie sobie: chcemy, powinniśmy doprowadzić dziecko do dojrzałości w wierze i ukształtować w nim ucznia Jezusa. Parafia chce wam w tym pomagać.

Mahatma Gandhi często wracał pamięcią do pewnego wydarzenia z dzieciństwa:
„… Kiedy miałem piętnaście lat, dopuściłem się kradzieży. Jak do tego doszło? Zrobiłem trochę długów, których nie miałem z czego oddać. Ukradłem więc...

Pamiętam powieść Jerzego Andrzejewskiego „Ciemności kryją ziemię”, w której zły bohater Torquemada mówi przed swoją śmiercią, że idą czasy, kiedy trzeba nauczyć się żyć bez Boga i bez szatana, ostatkiem sił dyktując: „z dniem dzisiejszym 1498 roku znoszę inkwizycję i nie będzie już strachu na ziemi”.

W siermiężnej dobie komunizmu istniało takie pojęcie jak klasa społeczna, a w liczbie mnogiej funkcjonowała nawet walka klas. Górą byli oczywiście robotnicy, zaraz za nimi chłopi, potem inteligencja postępowa, a gdzieś daleko, daleko w tyle cała reszta inteligencji. 

Czekała na narodziny każdego dziecka z niecierpliwością. Natychmiast biegła, by obejrzeć swą kolejną potencjalną ofiarę. …

Kobieta chciała dokonać aborcji, bo okuliści stwierdzili, że ciąża i poród mogą spowodować u niej pogorszenie, a nawet utratę wzroku. Nie przedstawili jednak na poparcie tej tezy stosownych ekspertyz.

Wychowanie to budowanie sensu. Taka jest rola nauczyciela, katechetki, księdza. Czasem – jak po grudzie – udaje się lub nie tworzenie jakiegoś obrazu życia na spotkaniu z młodzieżą. Od czerwca do sierpnia zorganizowaliśmy tradycyjnie dwa biwaki (każdy czterodniowy, z całodobowym darmowym pobytem). Na nich usiłowałem budować sensy.

Już Adam Mickiewicz, wspominając minione lata, pisał o dzieciństwie „sielskim, anielskim”. Dla wielu z nas ten okres kojarzy się z beztroską, radością, przyjemnością. Czy jednak rzeczywiście dzieciństwo ma taki idylliczny charakter?

„Poprosiłam niedawno asystentkę, żeby zrobiła mi wyciąg z leadów z gazet z lat 30. w Niemczech. Przeanalizowałam je i odniosłam wrażenie, że czytam współczesną polską prasę. Te same śródtytuły, ten sam język. Dlatego myślę, że to, co się aktualnie dzieje u nas, to już nie jest kabaret, tylko coś poważniejszego” – to słowa Joanny Kos-Krause, reżyserki, scenarzystki i producentki filmowej.

„Bardzo dawno temu w Anglii pewna drobna kobiecina, opatulona potarganymi łaszkami, przebiegała uliczki małej miejscowości, pukając do wszystkich drzwi i prosząc o jałmużnę. Nie miała jednak wielkiego szczęścia. Niektórzy obrzucali ją wyzwiskami, inni szczuli psami, aby ją jak najszybciej odpędzić. Inni wciskali jej do fartuszka na odczepne kawałki spleśniałego chleba i zgniłych kartofli…”

Po formie wygłaszanego kazania możemy coś powiedzieć o człowieku, który to czyni. Na przykład: skąd pochodzi, jakie ma wykształcenie, czy jest pracowity lub nie.