Ojcem wszelkiego kłamstwa jest Szatan, który zwiódł człowieka, przedstawiając mu fałsz pod pozorem prawdy. Od tamtego czasu kłamstwo krąży po świecie, przybierając różne formy. Współcześnie szczególnie niebezpieczną formą zakamuflowanego kłamstwa tak zwany fake news.

Kevin Morton jr. myślał o pracy w przemyśle farmaceutycznym. Tymczasowo zatrudnił się jednak w restauracji. Podczas jednej z nocnych zmian został postrzelony w brzuch. Do tragedii doszło, gdy mężczyzna zamknął restaurację, w której pracował, i zmierzał w kierunku samochodu…

Choć wakacje to nie czas na żałobną zadumę, a felieton to nie miejsce na epitafium, nie mogę się powstrzymać przed napisaniem kilku słów o niezwykłej osobie, której ziemskie życie właśnie się skończyło.

Do niedawna stary człowiek dogorywał w rodzinie jako babcia i dziadek. Jak się to mówiło, miał opiekę, wikt i opierunek aż do śmierci. Obecnie rodzina się rozsypuje i nie jest już razem. Starzy dziadkowie pozostają sami…

„Przez trudy do gwiazd”. Pewne prawdy mimo upływu lat i biegu historii nie starzeją się.

Do bohaterów Kościoła w Polsce należy Sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki (1921–1987). W czasie powstania na Śląsku jako dziecko został cudownie ocalony, w czasie II wojny światowej uwięziony w obozie koncentracyjnym i skazany na śmierć, po wojnie inwigilowany przez SB. Jednocześnie naukowiec i twórca Ruchu „Światło-Życie”, Krucjaty Wyzwolenia Człowieka i wielu inicjatyw odnawiających Kościół.

Zamieszczanie zdjęć swoich najbliższych w Internecie nie jest dzisiaj niczym wyjątkowym. Komentarze pod nimi to zupełnie normalna sprawa. A jednak...

Po raz dziesiąty w Chrystkowie koło Gruczna zorganizowano latem teatr z rekonstrukcją dawnych osadników mennonitów. Wokół holenderskiej zagrody ze słomianym dachem prowadzono warsztaty z ziołami, pokazy i spektakle o obyczajach.

Gdyby żył, właśnie skończyłby siedemdziesiąt lat. Nie tak wiele, jak na dzisiejsze czasy, gdy wśród nas coraz więcej żyjących stulatków. Niektórzy zadają sobie pytanie: kim byłby dzisiaj, jak odnalazłby się we współczesnej rzeczywistości, w niepodległej Polsce? To jednak próżne dywagacje. Ks. Jerzy Popiełuszko został zamordowany przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w 1984 roku, miał wtedy zaledwie trzydzieści siedem lat.

Temat zaangażowania duchownych w politykę jest wciąż aktualny. Teoretycznie wszystko jest klarowne, ale praktyka niesie ciągle nowe sytuacje. Niekiedy duchowni nie potrafią utrzymać zdrowego dystansu do świata polityki, a czasem politycy chcą ich, przynajmniej mentalnie, wciągnąć w szeregi swojej partii.

„Niech żadne nieprzyzwoite słowo nie wychodzi z ust waszych, ale tylko dobre, które może budować, gdy zajdzie potrzeba, aby przyniosło błogosławieństwo tym, którzy go słuchają” – pisał św. Paweł w Liście do Efezjan. Dzisiaj fala nieprzyzwoitych słów, czyli wulgaryzmów, zalewa nas ze wszystkich stron, stępiając poczucie niestosowności takiego języka zarówno w sferze prywatnej, jak i publicznej (mimo że jeden z artykułów obowiązującej w naszym kraju Ustawy o języku polskim mówi o przeciwdziałaniu wulgaryzacji języka).

Węgry nie zaczęły reformy edukacji. I w jakim miejscu na mapie edukacyjnej świata się znajdują? Polscy profesorowie i fachowcy od oświaty (począwszy od czasów Handkego i Hall) poszli za koniecznymi zmianami w edukacji, jak np. kraje skandynawskie. Był to rok 1999. I po kilkunastu latach widać wyniki.

Są w Polsce rody, które zapisują trwałe ślady w naszej historii i kulturze. Jednym z nich jest rodzina Kossaków.

Codzienny widok: mama z dzieckiem na spacerze. Dziecko siedzi w wózku albo trzyma mamę za rękę. Ta co jakiś czas przystaje, opowiada jakąś historię o mijanym budynku, przywołuje wspomnienia związane z danym miejscem, pozwalając dziecku w ten sposób chłonąć historię własnej rodziny, okolicy, ojczyzny. To buduje mocne więzi, włącza dziecko w świat tego, co ważne dla pokoleń, co stanowi nasze dziedzictwo.

Desmond Doss (1919–2006) w czasie II wojny światowej wstąpił do Armii Stanów Zjednoczonych, ale ze względów religijnych odmówił noszenia broni. Jako sanitariusz podczas ciężkich walk na Okinawie uratował siedemdziesięciu pięciu rannych, wynosząc ich na barkach z pola bitwy.

We wrześniu przebywałem bliżej szkół i nauczycieli. Stąd takie reportażyki.

Dawno temu żyło pokojowe plemię, zamieszkujące nizinę u stóp Andów. Pewnego dnia groźna banda rozbójników, ukrywających się w grocie wśród wysokich gór, zaatakowała jego osadę. Wśród łupów znalazło się dziecko jednej z rodzin nizinnego plemienia. Zbójcy uprowadzili je w góry…

Jan Paweł II był wybitnym intelektualistą, ale nie sposób go zrozumieć bez jego modlitwy i kontemplacji.

Papież Franciszek konsekwentnie docenia Kościoły lokalne, które funkcjonują poza Europą. Wiąże się to ze zmianą w wewnętrznej strukturze Kościoła i jest otwarciem na odmienne postrzeganie różnych problemów.

Wokół Jezusa rozsypała się kultura chrześcijańska, która chwali Jezusa i Go nieustannie uwielbia. Wiara potrzebuje kultury. Dzięki niej – dzięki przepisującym rękopisy, świętym, pisarzom, artystom, ciągłości tradycji – teraz my przyjmujemy Jezusa, przyjmujemy Jego Ewangelię (Słowo Boże) i Jego pokarm (Jego Ciało, Jego Krew). Ufamy Mu i Jemu się powierzamy.

Niedawno odwiedziłam miejsce szczególne dla naszej pamięci historycznej – podwejherowską Piaśnicę, zwaną pomorskimi Ponarami. Podczas zaledwie kilku miesięcy, między wrześniem 1939 a kwietniem 1940 roku, w ramach tzw. akcji „Inteligencja” Niemcy zamordowali od 30 do 40 tysięcy osób.

Juliusz Słowacki porównał kiedyś życie człowieka do kunsztownego dywanu tkanego przez Wiekuistego. Z jednej strony plątanina nici, jakiś chaos, którego rozplątać i zrozumieć nie można – to jest ta strona, którą niejednokrotnie widzimy w swoim życiu. Jednak każdy dywan ma swoje dwie strony i ta druga – wierzchnia strona – ukazuje cały sens i piękno tej plątaniny. Tam ukazują się konkretne kształty, wzory, piękno splecionych nici, czyli sens wynikły z tej zawiłości splotów – i tę stronę widzi Bóg.

Sosny i świerki nie zrzucają jesienią swoich igieł. Na Roztoczu spacerujemy wśród drzew potężnych, pamiętających ostatnie sto i dwieście lat.

W przygotowaniach pierwszokomunijnych – i teraz, i potem – oprócz Was, szanowni Rodzice, biorą udział z woli Księdza Biskupa panie katechetki uczące religii w szkołach i ja, jako tutejszy ksiądz proboszcz oraz całe otoczenie, tj. koleżanki i koledzy Waszego dziecka, młodzież, dorośli, chrzestni, Wasi krewni, sąsiedzi, wszyscy inni wokół nas – ponieważ mogą oni słowem, przykładem i zachowaniem pomagać, ułatwiać albo utrudniać i przeszkadzać w wywyższaniu Jezusa Chrystusa we współczesnym świecie.

Losy pamięci o Katyniu to materiał na sensacyjny film lub trzymający w napięciu książkowy thriller. Ponieważ temu spektakularnemu mordowi, nie w zakresie liczby ofiar, ale eliminowania całej elity narodu, od początku towarzyszyło kłamstwo.

Spotkałem się z poglądem, że poczucie humoru to najprostszy egzorcyzm, a radość chrześcijańska, jako owoc Ducha Świętego, to oznaka życia w bliskości Boga (por. Ga 5,22).

Pracował ciężko całymi dniami, by zapewnić rodzinie wszystko, czego potrzebuje. Miał wspaniałą żonę i dzieci… A jednak uważał, że jest ofiarą niesprawiedliwości. Sąsiad miał piękny dom, najmował pracowników, a sam całymi dniami odpoczywał.
– Dlaczego on, a nie ja? Jestem uczciwy, modlę się… On się tym w ogóle nie przejmuje!
Żona próbowała go uspokoić:

Drodzy Rodzice, zgłosiliście swoje dziecko do Pierwszej Komunii Świętej, która w naszej parafii będzie w niedzielę wielkanocną 9 maja 2010 r. o godz. 11.00, w przeddzień, 8 maja o godz. 15.00-16.00 będzie pierwsza spowiedź Waszego dziecka. Przed nami przygotowanie rodzinne, szkolne i parafialne. Zwiększony wysiłek – Was, Rodziców, Waszej Rodziny, Waszego dziecka i – katechezy w szkole (katechetek) oraz naszej parafii (księdza). Chcemy wprowadzić w tzw. pełne uczestnictwo w Eucharystii (w mszę, komunię i adorację), czyli wtajemniczyć w przyjmowanie Boga w Jego Słowie i w Jego Pokarmie. I adorowanie Go.

„Pewnego razu mały leopard zgubił się pośród stepów i przez nieuwagę został zdeptany przez słonia. Chwilę potem znaleziono nieżyjące zwierzątko. Wiadomość o nieszczęściu zaraz przekazano jego ojcu”.

W tym roku odwiedziłem z poezją między innymi Gniew, Jastrzębią Górę i Bydgoszcz.