Iść. Ciągle iść, do Maryi… Tam, gdzie jasnogórski szczyt. O pielgrzymce rzeczywiście można powiedzieć, że ciągle trzeba iść, mając przed sobą cel, czyli Jasną Górę. A tam przecież czeka Matka.


Tegoroczne pielgrzymowanie było szczególne. To rok nadzwyczajnego jubileuszu Bożego miłosierdzia. To również 1050. rocznica chrztu Polski i Światowe Dni Młodzieży w Krakowie. A to wszystko zwieńczone 25-leciem Pieszej Pielgrzymki Diecezji Pelplińskiej na Jasną Górę. Powodów i motywów do świętowania nie brakowało.

Tym razem, ze względu na wizytę papieża Franciszka i Światowe Dni Młodzieży, pielgrzymka odbyła się w nieco innych ramach czasowych. Wszystkie grupy ruszyły na pielgrzymi szlak 2 sierpnia. Trzy grupy (tczewska, kociewska i świecka) wyruszyły ze Świecia, grupa chojnicka z Kotomierza, zaś Kaszubi z Sępólna Krajeńskiego. Każda grupa była żegnana przez księdza biskupa diecezjalnego Ryszarda Kasynę bądź księdza biskupa pomocniczego diecezji pelplińskiej Wiesława Śmigla. Na Jasną Górę wprowadzał pielgrzymów i spotykał się z poszczególnymi grupami w wieczór poprzedzający wejście do klasztoru jasnogórskiego ks. bp Ryszard Kasyna, który przez dwa dni pielgrzymował z wszystkimi naszymi grupami i głosił konferencje.

Podczas pątniczej drogi nie brakowało okazji do jubileuszowego świętowania. W pierwszy wieczór pielgrzymki odbyło się nabożeństwo przekazania jubileuszowych krzyży każdemu z pielgrzymów. Odtąd aż na Jasną Górę wędrowaliśmy z krzyżami na piersiach. Nie zabrakło również nabożeństwa adoracji krzyża. Pamiętając o rocznicy chrztu Polski, odnowiliśmy przyrzeczenia chrzcielne i przyjęliśmy Chrystusa jako naszego Pana.

Szczytem jubileuszowego świętowania była Jasna Góra, a na niej uroczysta msza św. dla pięciu pielgrzymek. Naszej, szczecińsko-kamieńskiej, koszalińsko-kołobrzeskiej, drohiczyńskiej i rzeszowskiej. Celebrze przewodniczył i homilię wygłosił ks. bp Ryszard Kasyna. Pielgrzymi z naszej diecezji zadbali o  piękno liturgii – w wymiarze proklamacji Słowa Bożego, jak i w imponującej oprawie muzycznej. Dużo było też ekspresji i radości wśród pielgrzymów. Niekiedy wręcz wydawało się, że pod Wałami Jasnej Góry są tylko nasi pielgrzymi.


Oto podstawowe informacje o tegorocznym pielgrzymowaniu:

Grupa kaszubska: wędrowała pod przewodem ks. Łukasza Delewskiego. Liczyła 250 uczestników, a pośród nich było 10 prezbiterów, 2 diakonów, 10 kleryków i 1 siostra zakonna.

Grupa chojnicka: przewodził jej ks. Krzysztof Piątkiewicz, wspierany pomocą 7 kapłanów, 2 diakonów, 5 kleryków i 1 siostry franciszkanki. Cała grupa liczyła 200 pątników.

Grupa starogardzka: prowadził ją ks. Łukasz Simiński. W grupie tej wędrowało 6 kapłanów, pośród nich ojciec duchowny naszego pelplińskiego Seminarium Duchownego, a wraz z nim 1 diakon i 1 kleryk oraz siostra benedyktynka samarytanka z Bielawek. Grupa liczyła 165 pątników.

Grupa świecka: 73-osobową grupę wiódł po pielgrzymich szlakach ks. Marek Bogusz. Posługiwało im 4 prezbiterów, siostra pallotynka, 1 diakon i 2 kleryków. Już po raz trzeci z grupą wędrowali pątnicy z Polskiej Misji Katolickiej w Hamburgu pod przewodnictwem ks. Roberta Kierbica.

Grupa tczewska: przewodził jej ks. Mariusz Stoltman. W grupie wędrowało 147 pątników, w tym 6 kapłanów i 2  kleryków.

Całościowo w liczbach XXV Piesza Pielgrzymka Diecezji Pelplińskiej na Jasną Górę przedstawiała się następująco: 835 pątników, 33 prezbiterów, 6 diakonów, 20 kleryków, 4 siostry zakonne, 26 osób w służbie medycznej (w tym 1 lekarz), 34 osoby ze służby porządkowej.

Tegoroczne jubileuszowe pielgrzymowanie już się zakończyło. Ten koniec jest zarazem początkiem, bo przecież pielgrzymi spotykają się ze sobą również w ciągu roku, a bakcyl pielgrzymowania każe im zapewne w przyszłym roku znów podjąć pątniczy trud.

ks. Andrzej Szopiński


Fot. ks. Z. Gełdon

„Pielgrzym” 2016, nr 18 (698), s. 10-11

Iść. Ciągle iść, do Maryi… Tam, gdzie jasnogórski szczyt. O pielgrzymce rzeczywiście można powiedzieć, że ciągle trzeba iść, mając przed sobą cel, czyli Jasną Górę. A tam przecież czeka Matka.