Niechętnie podejmuję temat ochrony życia nienarodzonych. Trzeba jednak o tym mówić, bo to teraz przedmiot społecznego jątrzenia, zamętu pojęć, politycznych gier. A jednocześnie temat ciężki od ludzkich cierpień.


Przeczytałem w jakiejś internetowej dyspucie głos kogoś, kto – sam zagubiony – próbuje prowadzić innych przez niefrasobliwe uproszczenia. Cytuję wypowiedź od początku do końca: „W dzisiejszym sporze nie chodzi o aborcję w ogólności, ale o szczególną sytuację, gdzie Bóg namieszał w procesie tworzenia życia, przez co robi się tragedia dla matki i jej rodziny, być może na długie lata. Więc może zamiast trwać w tej tragedii, lepiej ją przerwać i dać szansę Bogu na powtórkę wykonania lepszej roboty? (…)

Piotr Wojciechowski


Więcej przeczytasz w 4. numerze dwutygodnika „Pielgrzym” [21 i 28 lutego 2021 R. XXXII Nr 4 (815)]

TUTAJ można zakupić najnowszy (4/2021) numer dwutygodnika „Pielgrzym”:
https://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/pl/p/Pielgrzym-22021/287

 

Niechętnie podejmuję temat ochrony życia nienarodzonych. Trzeba jednak o tym mówić, bo to teraz przedmiot społecznego jątrzenia, zamętu pojęć, politycznych gier. A jednocześnie temat ciężki od ludzkich cierpień.