Dziękując Bogu za obfitość i różnorodność Jego darów, nieczęsto chyba dziękujemy za czas. Częściej – i słusznie – dziękujemy Mu za życie, ale ono jest tylko jednym z okruchów tego przedziwnego klejnotu, jakim jest czas.


Nie ma chyba takiej rodziny w Polsce, w której nie padnie to słynne zdanie: „Święta, święta i po świętach.” Kto żyje dość długo, pomyśli sobie – co za banał, ile razy to słyszałem. A jeśli pożyje jeszcze trochę, może pomyśleć inaczej – jak dużo w tym znaczenia, jaka to mądra wskazówka i przestroga. Stare powiedzonko może bowiem otworzyć nasz umysł na namysł nad tym właśnie świątecznym okresem Bożego Narodzenia i Nowego Roku, w którym możemy odkryć wartość czasu jako wielorakiego daru. Przełom grudnia i stycznia to przede wszystkim linia nowej daty, uświadamiająca nam, że czas pędzący od przeszłości do przyszłości, przelatujący przez teraźniejszość jak ekspres przez prowincjonalną stacyjkę, jest jednocześnie czasem cyklicznym, czasem powrotu. (…)

Piotr Wojciechowski


Więcej przeczytasz w 1. numerze dwutygodnika „Pielgrzym” [10 i 17 stycznia 2021 R. XXXII Nr 1 (812)]

TUTAJ można zakupić najnowszy (1/2021) numer dwutygodnika „Pielgrzym”:
https://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/pl/p/Pielgrzym-12021/287

Dziękując Bogu za obfitość i różnorodność Jego darów, nieczęsto chyba dziękujemy za czas. Częściej – i słusznie – dziękujemy Mu za życie, ale ono jest tylko jednym z okruchów tego przedziwnego klejnotu, jakim jest czas.