We wtorek 27 października w południe rozeszła się wieść: „Idą na nasze kościoły!”. Informacja rozsyłana przez media społecznościowe budziła zgrozę i niedowierzanie – również moje. „Jak to? – myślałam – Tu, w naszym maleńkim podwarszawskim Józefowie, gdzie wielka katolicka szkoła, gdzie wiele dobrych sąsiedzkich inicjatyw, gdzie wszyscy się znają?”.


„Któżby chciał atakować proboszcza parafii NMP ks. Kazimierza Gniedziejkę? Kto «ruszy» na mój parafialny kościół pod wezwaniem Jana Chrzciciela, gdzie setki rodzin z dziećmi już niedługo planują spotykać się w ciemne poranki na adwentowym kakao przygotowywanym przez niezwykłego duszpasterza ks. Krzysztofa Husaka?” – zastanawiałam się. Jednak wezwania do „obrony naszych kościołów” elektryzowały, o 17 ruszyłam więc, aby rozejrzeć się, jak wygląda sytuacja. „Atak” był przewidywany na godzinę 18. Kiedy podjechałam na ulicę Trzeciego Maja, gdzie znajduje się kościół NMP – znalazłam twierdzę, która spodziewa się ataku, lecz atakujących brak. (…)

Elżbieta Ruman


Więcej przeczytasz w 23. numerze dwutygodnika „Pielgrzym” [15 i 22 listopada 2020 R. XXXI Nr 23 (808)]

TUTAJ można zakupić najnowszy (23/2020) numer dwutygodnika "Pielgrzym":
https://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/pl/p/Pielgrzym-232020/287

We wtorek 27 października w południe rozeszła się wieść: „Idą na nasze kościoły!”. Informacja rozsyłana przez media społecznościowe budziła zgrozę i niedowierzanie – również moje. „Jak to? – myślałam – Tu, w naszym maleńkim podwarszawskim Józefowie, gdzie wielka katolicka szkoła, gdzie wiele dobrych sąsiedzkich inicjatyw, gdzie wszyscy się znają?”.