Szacuje się, że w Polsce żyje około sześćdziesięciu tysięcy osób z zespołem Downa. Natura wyposażyła je w jeden dodatkowy chromosom, który sprawia, że są naprawdę wyjątkowe. Niestety wciąż muszą walczyć z krzywdzącymi stereotypami i udowadniać, ile znaczą. O tym, że warto lepiej je poznać i dać im na to szansę, w rozmowie z Mają Sitkiewicz opowiada Michał Milka, bohater programu „Down the road. Zespół w trasie”.


 – Michał, myślisz czasem o sobie jako o ambasadorze osób z zespołem Downa? Właściwie tak się stało, więc chyba nie masz wyjścia.
– To prawda. Tym ambasadorem stałem się dzięki Fundacji „Ja też” i programowi „Down the road. Zespół w trasie”, w którym wziąłem udział. Stało się to, co miało się stać. Dzięki programowi ludzie zaczęli inaczej na nas patrzeć. Mogli nas poznać i zmienić swoje myślenie na nasz temat. A prawda jest taka, że trzeba je zmieniać. Warto dawać sobie szansę. Cieszę się, że tak się stało.


Więcej przeczytasz w 21. numerze dwutygodnika „Pielgrzym” [18 i 25 października 2020 R. XXXI Nr 21 (806)]

TUTAJ można zakupić najnowszy (21/2020) numer dwutygodnika "Pielgrzym":
https://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/pl/p/Pielgrzym-212020/287

Szacuje się, że w Polsce żyje około sześćdziesięciu tysięcy osób z zespołem Downa. Natura wyposażyła je w jeden dodatkowy chromosom, który sprawia, że są naprawdę wyjątkowe. Niestety wciąż muszą walczyć z krzywdzącymi stereotypami i udowadniać, ile znaczą. O tym, że warto lepiej je poznać i dać im na to szansę, w rozmowie z Mają Sitkiewicz opowiada Michał Milka, bohater programu „Down the road. Zespół w trasie”.