Kiedy jedziemy z Tucholi w stronę Czerska, przed Wielką Komorzą pomiędzy lasami i polami ukazuje się bryła niewielkiej sakralnej budowli. Jest dobrze widoczna zwłaszcza w pogodny dzień, gdy jej ściany odbijają promienie słońca. To niewielka świątynia w Dąbrówce, kościół filialny parafii Raciąż.


O Dąbrówce słyszałem od najmłodszych lat, ale pojechałem tam dopiero jako nastolatek. Pamiętam, że wraz z koleżankami i kolegami wybraliśmy się na wycieczkę rowerową, aby odkryć to miejsce. Przypominam sobie kościół, który wówczas był szary, ale fascynował swoim miejscem położenia: oddalony od szosy, stojący przy polnej drodze, na skraju kilku domostw. W Dąbrówce dostaliśmy też wodę ze studni od pani Cemki, która od lat zajmuje się świątynią. Kościół ten zawsze mnie urzeka, kryje też w sobie bogatą historię, związaną z właścicielami tamtejszych ziem – z rodem Janta-Połczyńskich. (…)

ks. Wojciech Węckowski


Więcej przeczytasz w 15. numerze dwutygodnika „Pielgrzym” [26 lipca i 2 sierpnia 2020 R. XXXI Nr 15 (800)]

TUTAJ można zakupić najnowszy (15/2020) numer dwutygodnika "Pielgrzym":
https://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/pl/p/Pielgrzym-152020/287

Kiedy jedziemy z Tucholi w stronę Czerska, przed Wielką Komorzą pomiędzy lasami i polami ukazuje się bryła niewielkiej sakralnej budowli. Jest dobrze widoczna zwłaszcza w pogodny dzień, gdy jej ściany odbijają promienie słońca. To niewielka świątynia w Dąbrówce, kościół filialny parafii Raciąż.

Kuba. Gorzki smak cygar