18 maja 1920 roku na trwałe zapisał się w dziejach. Tego dnia, sto lat temu, urodził się Karol Wojtyła – przyszły papież. Ale też jego przyjście na świat zbiegło się z wielkimi wydarzeniami historycznymi.


W tym samym dniu Warszawa witała marszałka Józefa Piłsudskiego, który w kwietniu wyruszył na Kijów i wraz z polskim wojskiem zdobył to miasto, odnosząc zwycięstwo nad Armią Czerwoną. W Wadowicach – rodzinnym mieście Jana Pawła II, głośno było też o tym, co wydarzyło się trzy miesiące później, w sierpniu 1920 roku, kiedy pod Ossowem rozegrały się główne walki dowodzonej przez Piłsudskiego armii polskiej z bolszewikami (gdzie zginął bohaterski ksiądz Ignacy Skorupka) i gdy 15 sierpnia, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, wojsko polskie odniosło historyczne zwycięstwo nad Armią Czerwoną. To była słynna bitwa warszawska, która i zatrzymała ofensywę bolszewików na Zachód Europy, i nie tylko ugruntowała niepodległość Polski, ale zyskała miano decydującej o losach świata.
Najmłodszy syn Wojtyłów, wówczas niemowlę, nie mógł pamiętać tamtych dni. Ale później, jako papież Jan Paweł II, mówił w nich w przejmujących słowach podczas nawiedzenia cmentarza Ofiar Wojny 1920 roku w Radzyminie: „Wiecie, że urodziłem się w roku 1920, w maju, w tym czasie, kiedy bolszewicy szli na Warszawę. I dlatego noszę w sobie od urodzenia wielki dług w stosunku do tych, którzy wówczas podjęli walkę z najeźdźcą i zwyciężyli, płacąc za to swoim życiem” (13 czerwca 1999). (…)

Milena Kindziuk


Więcej przeczytasz w 10. numerze dwutygodnika „Pielgrzym” [17 i 24 maja 2020 R. XXXI Nr 10 (795)]

TUTAJ można zakupić najnowszy (10/2020) numer dwutygodnika "Pielgrzym":
https://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/pl/p/Pielgrzym-102020/287