XXIX i XXX NIEDZIELA ZWYKŁA


XXIX NIEDZIELA ZWYKŁA

Kogo należy słuchać: Boga czy ziemskiego władcy?
Jak powinna wyglądać relacja między władzą Boga a władzą ludzką?

Odpowiedź na zadane powyżej pytania możemy znaleźć w dzisiejszych czytaniach. Sprowokowany przez faryzeuszy Jezus został zapytany o to, „czy wolno płacić podatek cezarowi” (Mt 22,17). Odrzekł wówczas: „Oddajcie cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga” (Mt 22,21). W ten sposób pokazał model, według którego należy kształtować relacje między obowiązkami religijnymi a obowiązkami świeckimi. Tak zarysowana autonomia nie wyklucza przenikania się obu rzeczywistości. Przykładem tego jest pierwsze czytanie. Perski król Cyrus, choć był poganinem, przysłużył się sprawom Bożym. Dzięki jego decyzji Izraelici otrzymali możliwość powrotu z wygnania do swej ojczyzny. Wszechmogący nazwał władcę swym „pomazańcem” (Iz 45,1). Okazuje się zatem, że chociaż to „Pan jest królem” (Ps 96,10), może w rządzeniu światem posługiwać się ziemskimi monarchami, o ile ci zechcą z Nim współpracować. Oręż Boga to nie siła militarna, jak w przypadku doczesnych przywódców, lecz moc i działanie Ducha Świętego (por. 1 Tes 1,5), dlatego nikt, choćby miał na ziemi ogromną władzę, nigdy nie zdoła dorównać Stwórcy. Może jednak, a nawet powinien współdziałać z Nim dla dobra ludzkości. Niestety, często bywa odwrotnie. Zachłyśnięci władzą liderzy państw działają tak, jakby od nich wszystko zależało, nawet występują przeciwko Bogu. A my módlmy się do Niego o mądrych przywódców, spełniajmy swe doczesne obowiązki i pamiętajmy o najwyższym Królu, którego prawa są nadrzędne.


XXX NIEDZIELA ZWYKŁA
Jakie przykazanie jest największe?
Jak należy je wypełniać?

Odpowiedź na pierwsze pytanie wydaje się oczywista. Sam Jezus przypomina nam, że pierwszym spośród wszystkich praw jest przykazanie miłości. Mamy kochać Boga, a także bliźniego i samych siebie (por. Mt 22,37–39). Z kolei realizowanie tego przykazania wymaga konkretnych czynów. Ktoś może za psalmistą powtarzać modlitwę „Miłuję Cię, Panie, Mocy moja” (Ps 18,2) i jednocześnie pozostawać jedynie na poziomie słów, które stają się puste. Dopiero uczynki, jakie winny słowom towarzyszyć, świadczą o tym, czy realizujemy w praktyce przykazanie miłości. Mamy kochać swego bliźniego. Sam Pan wskazuje kilka sytuacji, w których możemy zweryfikować naszą miłość: nie wolno nam gnębić przybyszów, krzywdzić wdów ani sierot, pobierać odsetek od pieniędzy pożyczonych przez ludzi ubogich, brać w zastaw rzeczy pierwszej potrzeby (np. płaszcza) (por. Wj 22,20–26). Do tego możemy dodać konkretne czyny sformułowane w formie pozytywnej. To, co powinniśmy czynić, wyznaczają nam okoliczności dnia codziennego i sytuacje ludzi, którzy czekają na naszą pomoc. Są to uczynki motywowane przykazaniem miłości, a jednocześnie wynikają z nauki Pańskiej i wiary. O nich wspomina św. Paweł, ale bardzo krótko, gdyż stwierdza: „nie potrzebujemy o tym mówić” (1 Tes 1,8). Nie trzeba przecież mówić o czymś, co każdy może zobaczyć i co wydaje się oczywiste. Nie musimy mówić, że miłujemy Boga, bliźniego i samych siebie, bo to powinno być widoczne w naszym postępowaniu. Miłuje się nie słowem, lecz czynem. I tego uczą nas czytania z dzisiejszej niedzieli.


Więcej przeczytasz w 21. numerze dwutygodnika „Pielgrzym” [18 i 25 października 2020 R. XXXI Nr 21 (806)]

TUTAJ można zakupić najnowszy (21/2020) numer dwutygodnika "Pielgrzym":
https://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/pl/p/Pielgrzym-212020/287

 


XXIX i XXX NIEDZIELA ZWYKŁA