Kiedy dojeżdżałam do Stegny, wszystko mnie zachwycało: wąskie drogi, wijące się wśród malowniczych pól, bociany stadami chodzące za kombajnem, stare gospodarstwa pamiętające pewnie jeszcze Olendrów... Czekająca mnie promocja mojej nowej książki ekscytowała podwójnie – po pierwsze, to przygoda spotkania z nieznanymi osobami z całej Polski, które spędzając tu koniec wakacji, usłyszą ode mnie o Hildegardzie z Bingen, po drugie, pierwszy raz miałam trzymać w rękach publikację, w której zawarłam kawałek mojego życia.

Bezdomny nie oznacza kogoś gorszego czy słabszego. To człowiek z trudną historią życia, który zasługuje na wrażliwość i otwarcie, a nie odtrącenie. Papież Franciszek pisał, że do wzrastania w świętości potrzeba wyjścia do ubogiego na ulicę i porozmawiania z nim z miłością. Tak właśnie rozmawia z ludźmi ulicy w Rzymie od ponad sześciu lat siostra Hanna Kiedrowska SAC. O swojej misji opowiada Annie Mazurek-Klein.

Wielkie zegary na wysokich wieżach kościołów i małe na naszych rękach odliczają kolejne sekundy, minuty i godziny życia. Żadna z nich nie powróci. Czas płynie tylko w jedną stronę i żadna chwila nie może być przeżyta ponownie.

10 października przypada Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego. To szczególna data, ponieważ zwraca naszą uwagę na poważny, lecz często bagatelizowany temat zdrowia psychicznego. Warto się jednak uważniej jemu przyjrzeć i zastanowić się, jak zadbać o tę sferę naszego życia, by żyło nam się po prostu lepiej – szczególnie dziś, w niezwykle trudnych, pandemicznych czasach.

Od kilku lat prowadzę warsztaty dla mężatek „Przepis na małżeństwo”, z tego powodu wnikliwie analizuję dane statystyczne dotyczące związków. Jak się okazuje, od zeszłego roku statystyki poszybowały w górę, jeśli chodzi o liczbę rozwodów, i drastycznie spadły, jeśli chodzi o liczbę zawieranych małżeństw. Jak mawiała siostra Łucja dos Santos: „Ostateczna bitwa między Panem a królestwem szatana rozegra się o małżeństwo i rodzinę”.

Służba na morzu w XVII wieku nie należała do najłatwiejszych. Ścisk był ogromny, a wygód żadnych. Na pokładzie pracowali puszkarze, obsługujący działa, marynarze, zajmujący się odpowiednim ustawieniem żagli oraz sterowaniem okrętu, a także oddziały piechoty morskiej przygotowanej do walki wręcz. Wszyscy wiedli niełatwe marynarskie życie.

Ich siłą jest modlitwa. Bliski kontakt z Bogiem. Żyją w odosobnieniu, oddając się kontemplacji, aby lepiej służyć światu. To ich główna misja i jej się w pełni poświęcają. Mimo że kojarzą się raczej ze średniowieczem, to można ich spotkać również we współczesności. Kim są pustelnicy XXI wieku? Dlaczego wybierają życie w samotności? Jaki jest sens ich pustelniczej drogi?

Modlitwy: „Ojcze Nasz” (Modlitwa Pańska), „Zdrowaś Maryjo” (Pozdrowienie Anielskie), „Wierzę w Boga” (Skład Apostolski), „Aniele Boży”, składające się na codzienny pacierz, znane są od setek lat. Ciekawe, że Bóg co pewien czas podsuwa chrześcijanom nowe modlitwy, które wpływają na ich życie duchowe. Tak jest na przykład z krótką modlitwą „Jezu, ufam Tobie”, która w pół wieku zawędrowała na cały świat, odmieniając życie wielu ludzi.

We Wielu na Kaszubach w 1852 roku urodził się pierwszy poeta kaszubski Hieronim Derdowski, prawie dwadzieścia lat później przyszedł tu na świat pieśniarz Wincenty Rogala.

Dieta człowieka, który zmusza swój mózg do wysiłku, musi być urozmaicona. Głównym źródłem energii powinny być produkty pełnoziarniste, takie jak chleb razowy, brązowy ryż, makaron pełnoziarnisty, obfitujące w węglowodany złożone. Organizm trawi je przez pewien czas, powoli uwalniając do krwi glukozę – główne pożywienie mózgu. Dzięki temu szare komórki mogą ją na bieżąco dobrze spożytkować.

W końcu nadszedł ten moment. Uświadomiłem sobie, że to mój pierwszy raz. Czy aby na pewno? Pogrzebałem w pamięci i jednak tak. Nigdy wcześniej tego nie robiłem.