Pierwszy ma dziś pomniki, to „król Kaszubów” Antoni Abraham. O drugim, Teofilu Banieckim, nikt nie pamięta, choć był jednym z architektów zaślubin Polski z morzem.


Wśród uczestników delegacji przedstawicieli ziemi kaszubskiej na konferencję pokojową w Paryżu w 1919 roku znalazł się Antoni Abraham, pierwowzór postaci Bazylego Miotkego, w którą brawurowo wcielił się Janusz Gajos w „Kamerdynerze”. „Chłop mocny i silny, do dwóch metrów wzrostu, dłoń ma jak lew, plecy jak niedźwiedź, a głos piorunujący, zaś tabakierka jego jest tak wielka, że tabak z niej starczyłoby dla nas na cały rok” – opisywała Abrahama „Gazeta Gdańska” w 1913 roku. Nic dziwnego, że „króla Kaszubów” przestraszył się sam ówczesny premier Wielkiej Brytanii David Lloyd George. Według jednej z anegdot powtarzanych do dziś na Kaszubach Abraham w rozmowie z Georgem miał podkreślić, że Polska nierozerwalnie związana jest z Bałtykiem, czemu towarzyszyło mocne uderzenie pięścią w stół. Teofil Baniecki był z kolei jednym z architektów podniosłej ceremonii zaślubin Polski z morzem, która odbyła się 10 lutego 1920 roku w Pucku, a po uroczystościach gościł w swoim majątku samego gen. Józefa Hallera wraz z całym jego sztabem.

Jan Hlebowicz


Antoni Abraham


Teofil Baniecki


Więcej przeczytasz w najnowszym numerze dwutygodnika „Pielgrzym” (04/2020).