Pszczelarstwo to dla wielu z nas zaledwie odrobina słodkości, łyżka miodu dodawana dla smaku do herbaty bądź pachnące gryką świąteczne pierniki. Praca z pszczołami to jednak coś znacznie więcej. Są wśród nas ludzie, dla których pasiecznictwo stało się sposobem na życie, powołaniem, które z wielką miłością realizują każdego dnia.


Miłość do pszczół szczególnie widoczna jest wśród ludu kaszubskiego, który z nieznanych mi przyczyn uznaje je za pierwsze z całego Bożego stworzenia. Wędrując po kaszubskich pasiekach niejednokrotnie słyszałem słowa, że pszczoła to dar Boży i najlepszy przyjaciel człowieka. Istotnie, owad ten jest niezwykłym, a zarazem przedziwnym tworem natury. Miłość do pszczół wrosła głęboko w kaszubskość, stając się jej składową częścią do tego stopnia, iż barwy czarna i żółta znalazły się na kaszubskiej fladze. To kulturowe zakorzenienie pszczelarstwa na Kaszubach przełożyło się przez wieki na powstanie licznych tradycji i obrzędów około pszczelarskich, które nazwać możemy kaszubskim pszczelarstwem ludowym. Pośród tych zwyczajów wiele nosi znamiona ludowej pobożności, która może stanowić cenny wzór do naśladowania. (…)


Więcej przeczytasz w najnowszym numerze dwutygodnika Pielgrzym (16/2019).