W Eucharystii jest smak miłości Boga do człowieka, ale też smak miłości człowieka do Boga.


W białej Hostii, którą przyjmujemy w Komunii św., którą adorujemy, ogniskują się promienie miłości Ojca Stwórcy, Syna wydanego na ofiarę dla spełnienia odwiecznych zamysłów oraz miłość całego stworzenie do swego Pana, wypowiedziane w „fiat” Niewiasty z Nazaretu.

Serce człowieka spina w sobie teraźniejszość z jej ograniczeniami i wieczność z jej pełnią. Dlatego ludzie zawsze do czegoś tęsknią. Psalmista wypowiada swoją tęsknotę w modlitwie: „Boże, Ty Boże mój, Ciebie szukam; Ciebie pragnie moja dusza, za Tobą tęskni moje ciało, jak ziemia zeschła, spragniona, bez wody” (Ps 63,2). Również w formie modlitewnej pisał Cyprian Kamil Norwid: „Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba / Podnoszą z ziemi przez uszanowanie / Dla darów Nieba… // Tęskno mi, Panie…” (Moja piosenka). Tęsknoty Norwida z czasów zaborów i wygnania nie znosi fakt, że dziś możemy mieszkać na terenie własnej, wolnej Ojczyzny. (…)

Więcej przeczytasz w najnowszym numerze Pielgrzyma