Uważamy, że jest bardzo polska, ale tak naprawdę powstała zupełnie gdzie indziej. Jej historia sięga starożytności. Tak, mowa o naszej popularnej kaszance.


Jak byłem młodym chłopakiem, to jakość kiełbas w Polsce była fatalna, a i smak pozostawiał wiele do życzenia. Do teraz pamiętam kolacje na wyjazdach na narty w Beskidy, gdy stawiano przede mną talerz usmażonych plastrów kaszanki z cebulą. To był koszmar! A dzisiaj? Proszę, kaszanka dostaje certyfikaty, jak chociażby krupnioki śląskie, które w 2016 roku uzyskały europejski certyfikat Chronione Oznaczenie Geograficzne (PGI). Nasi masarze starają się, by produkt był smaczny i wysokiej jakości. Dawniej kaszankę odsuwałem od siebie z grymasem obrzydzenia. A całkiem niedawno w restauracji Petit Paris u Philippe’a w Sopocie spośród wielu przystawek znowu wybrałem moją ulubioną, czyli tartę z kaszanką z konfiturą z czerwonej cebuli (na zdjęciu). Jakie to jest pyszne! Francuzi i kaszanka? Czemu nie! (…)

Sławek Walkowski

Więcej przeczytasz w 10. numerze dwutygodnika „Pielgrzym” [14 i 22 maja 2022 R. XXXIII Nr 10 (847)]


TUTAJ można zakupić najnowszy (10/2022) numer dwutygodnika „Pielgrzym” w wersji tradycyjnej (papierowej):
https://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/pl/p/Pielgrzym-102022/1860

UWAGA – NOWOŚĆ!
TUTAJ można zakupić najnowszy (10/2022) numer dwutygodnika „Pielgrzym” w wersji elektronicznej (PDF):
https://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/pl/p/PDF-Pielgrzym-102022-egzemplarz-cyfrowy-nie-podlega-zwrotowi/1861





Uważamy, że jest bardzo polska, ale tak naprawdę powstała zupełnie gdzie indziej. Jej historia sięga starożytności. Tak, mowa o naszej popularnej kaszance.