Świat nigdy nie jest tylko czarno-biały. Warto o tym pamiętać w czasie okrutnej wojny, która się toczy tuż za naszą wschodnią granicą. Margarity Szarowej nigdy osobiście nie poznałem, ale w latach dziewięćdziesiątych korespondowałem z nią. Mieszkała w Moskwie, świetnie porozumiewała się w języku polskim, tak w mowie, jak i piśmie. Dostałem jej kontakt od orionisty ks. Zygmunta Ryżki. Napisałem do niej, odzew naszedł bardzo szybko i tak zaczęła się nasza listowa znajomość.


Pani Margarita nie miała żadnych związków z Polską. Ba, nie miała ich także z katolicyzmem. Traf jednak chciał, że jej opiekunka z dzieciństwa prowadzała ją przed II wojną światową do czynnych jeszcze wówczas dwóch kościołów katolickich w Moskwie, katedry i kościoła św. Ludwika, zwanego francuskim. Kiedy Szarowa miała zaledwie 12 lat, jej ojca, ideowego komunistę, aresztowano i po kilku miesiącach zmarł w obozie na tyfus. Dla niej był to wstrząs. Studia historyczne zaczęła w 1938 roku, a jej specjalizacją stało się średniowiecze.  (…)

Adam Hlebowicz

Więcej przeczytasz w 9. numerze dwutygodnika „Pielgrzym” [1 i 8 maja 2022 R. XXXIII Nr 9 (846)]


TUTAJ można zakupić najnowszy (09/2022) numer dwutygodnika „Pielgrzym” w wersji tradycyjnej (papierowej):
https://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/pl/p/Pielgrzym-92022-/1855

UWAGA – NOWOŚĆ!
TUTAJ można zakupić najnowszy (09/2022) numer dwutygodnika „Pielgrzym” w wersji elektronicznej (PDF):
https://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/pl/p/PDF-Pielgrzym-092022-egzemplarz-cyfrowy-nie-podlega-zwrotowi-/1854


Świat nigdy nie jest tylko czarno-biały. Warto o tym pamiętać w czasie okrutnej wojny, która się toczy tuż za naszą wschodnią granicą. Margarity Szarowej nigdy osobiście nie poznałem, ale w latach dziewięćdziesiątych korespondowałem z nią. Mieszkała w Moskwie, świetnie porozumiewała się w języku polskim, tak w mowie, jak i piśmie. Dostałem jej kontakt od orionisty ks. Zygmunta Ryżki. Napisałem do niej, odzew naszedł bardzo szybko i tak zaczęła się nasza listowa znajomość.