Nie ma chyba człowieka, który by na nic lub na nikogo nie czekał. W każdym dniu naszego życia czegoś się spodziewamy. Czekamy na spotkanie, telefon, wakacje, narodziny dziecka, awans zawodowy, poprawę stanu zdrowia czy sytuacji finansowej, a u schyłku swoich dni wyglądamy śmierci, by i do niej móc się przygotować. Ale czy potrafimy czekać na przychodzącego Boga zwłaszcza w czasach, kiedy naszą duchowość skutecznie wyjaławia dyktat konsumpcji?

Półki w sklepach uginają się pod ciężarem lalek, kolorowych bączków, misiów. Większość z nich miga światełkami, gra, tańczy, mówi i co tam jeszcze. Modne są zabawki edukacyjne, które wzbogacają dzieci w dodatkowe umiejętności, uczą logicznego myślenia, pomagają ćwiczyć pamięć, koncentrację uwagi, wyobraźnię i kreatywność. Jedni rodzice są nimi zachwyceni, inni podchodzą jak do jeża.

Czy ten imponujący dla oka świat, niesamowita technika, najnowsze technologie - są na naszą ludzką miarę? Czy w tym technologicznym szaleństwie zobaczyć można jeszcze pojedynczego, zwykłego człowieka?

"Pewien chłopiec co lato wyjeżdżał z rodzicami na miesiąc do starego, wiejskiego domku. Kiedy go kupiono, miał już sto pięćdziesiąt lat i nie było w nim kanalizacji. Przez wszystkie te lata wodę czerpano ze starej studni, znajdującej się nieopodal głównego wejścia.

Kiedy dwa miesiące temu redakcja „Pielgrzyma” dołączyła do 20 numeru pisma ankietę z pytaniami dotyczącymi oceny naszego periodyku - jego treści, objętości, formatu, szaty graficznej, częstotliwości ukazywania się, wreszcie kolportażu i ceny - nikt nie spodziewał się, że zasypią nas setki listów z odpowiedziami na zadane pytania. W sumie Czytelnicy przysłali 376 wypełnionych ankiet.

Z Janem Melą, zdobywcą obu biegunów Ziemi, założycielem fundacji „Poza Horyzonty”, rozmawia Paweł Bieliński

- Trzynastolatek traci w wypadku rękę i nogę. Chyba wali mu się cały świat? Ma pretensje do Boga, losu, świata, ludzi...?

Zakończenie Roku Wiary to okazja do podsumowań i rachunku sumienia. W minionym roku odbyło się sporo konferencji, wykładów, rekolekcji i spotkań, których tematem przewodnim była wiara. Człowiek rozsądny, kiedy podsumowuje jakieś dzieło, to przeważnie czuje niedosyt, bo zdaje sobie sprawę, że można było zrobić więcej. (…)

bp WIESŁAW ŚMIGIEL