Pismo katolickie Pelplin 4 i 11 stycznia 2015 R. XXVI Nr 1 (655)

Siostry elżbietanki w bieżącym roku obchodzą poczwórny jubileusz – 170. rocznicę założenia Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety, 140. rocznicę śmierci błogosławionej Marii Luizy Merkert współzałożycielki i pierwszej przełożonej generalnej wspólnoty, 125. rocznicę ostatecznego zatwierdzenia Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety przez papieża Leona XIII oraz 5. rocznicę beatyfikacji Marii Luizy Merkert.

Adwent do czas intensywnego otwierania się na Boże światło. Chłonąc je, możemy przekazywać je dalej innym, niczym pochodnię.

Chociaż trudno w to uwierzyć, wilk i sowa byli przyjaciółmi. Można ich było czasami spotkać w lesie, gdy w ciepłe letnie noce gawędzili na polanie przy starym dębie. (…)

Anna Maria kolberg OV

 

 

Mięta na lepsze trawienie, przy przemęczeniu i anemii chrzan; jeżyny na przeziębienie i menopauzę, aronia na poprawę odporności, a czosnek niemal na wszystko. Sekrety dotyczące przyrządzania nalewek przekazywano niegdyś z pokolenia na pokolenie niczym rodzinny skarb, bo oprócz wybornego smaku posiadają wyjątkowe właściwości lecznicze. Dziś nalewki zdrowotne triumfalnie powracają do domowych apteczek.

Czy Polacy potrafią dyskutować, zadawać pytania, które otwierają nas na problemy człowieka, świat, Boga i powodują, że możemy się zmienić? Dlaczego tracimy czas na destrukcyjne kłótnie? Po co skaczemy sobie do oczu i targamy się za przekonania, politykę, historię? Czy tak uczył nas Jan Paweł II podczas kolejnych wizyt apostolskich w Polsce?

W bieżącym numerze

Temat wydaje się pozornie wyeksploatowany. Wszyscy wiedzą o rządowym programie Rodzina 500+, mają za sobą wiele z nim związanych rozmów, wyrażanych pochwał lub słów krytyki, czy jednak tak naprawdę zdajemy sobie sprawę z niezwykłego znaczenia tego programu dla życia rzeszy polskich rodzin i wychowujących się w nich dzieci?
Wakacje dobiegły końca. Wymarzona podróż już za nami. Przyszedł wrzesień, a wraz z nim proza życia i tęsknota za tym, co minione. Ale, ale… nie wszystko stracone. Bo w podróży można być cały rok, wcale nie rezygnując przy tym z pracy. Wakacje na okrągło? Brzmi podejrzanie? Aleksandra Bogusławska, autorka inspirującego bloga Duże Podróże, udowadnia, że to możliwe. Już dwa lata żyje na walizkach, pracując zdalnie i spełniając swoje podróżnicze marzenia. O to, jak jej się to udaje, pyta Maja Przeperska.
Pielgrzymowanie kojarzy nam się przede wszystkim z naszym zmierzaniem do miejsc świętych. Mylilibyśmy się jednak, myśląc, że tylko my odwiedzamy świętych w świątyniach szczególnie im poświęconych. Pragnieniem świętych jest bliskość z nami i dlatego oni także do nas przychodzą. Kiedy to przychodzenie dokonuje się w znaku figury albo relikwii, nazywamy je peregrynacją.
Skutki nawałnicy i burzy będą usuwane i naprawiane przez wiele lat. Morze łez wyleją ci, którzy opłakują śmierć swoich bliskich. Odbudowa zniszczonych lasów to perspektywa kilku pokoleń. Jednak klęska wyzwoliła w ludziach również to, co najszlachetniejsze, potężną „nawałnicę” dobra i pomocy.
Kiedy coś bardzo, bardzo mi smakuje, można to łatwo poznać – nic nie mówię, tylko zaczynam się coraz szerzej uśmiechać.
Przeżyłem w swoim życiu wiele gwałtownych wichur i ulew. Ale nigdy takiej jak tegoroczna w piątek, 11 sierpnia, przed godziną 23 w nocy.

Temat numeru

Razem możemy więcej!


Jeden drugiego brzemiona noście – to zwięzłe zdanie apostoła jest inspiracją dla międzyludzkiej i społecznej solidarności. Solidarność – to znaczy: jeden i drugi, a skoro brzemię, to brzemię niesione razem, we wspólnocie. A więc nigdy: jeden przeciw drugiemu. Jedni przeciw drugim. I nigdy brzemię dźwigane przez człowieka samotnie. Bez pomocy drugich”, (Jan Paweł II, Gdańsk, 12 czerwca 1987 roku).

więcej

Wśród nas

Z terroryzmem trzeba walczyć


Jednym z przełomów we współczesnej historii był zamach terrorystyczny 11 września 2001 roku w Stanach Zjednoczonych. Słusznie zauważyli wówczas komentatorzy, iż od tej pory świat już nie będzie taki sam…
Więcej…

Felieton Bp. Wiesława Śmigla

„Nawałnica” ludzkiej dobroci

Skutki nawałnicy i burzy będą usuwane i naprawiane przez wiele lat. Morze łez wyleją ci, którzy opłakują śmierć swoich bliskich. Odbudowa zniszczonych lasów to perspektywa kilku pokoleń. Jednak klęska wyzwoliła w ludziach również to, co najszlachetniejsze, potężną „nawałnicę” dobra i pomocy.

FELIETON / ks. Franciszek Kamecki

Po nawałnicach i ulewach

Przeżyłem w swoim życiu wiele gwałtownych wichur i ulew. Ale nigdy takiej jak tegoroczna w piątek, 11 sierpnia, przed godziną 23 w nocy.