Pismo katolickie Pelplin 4 i 11 stycznia 2015 R. XXVI Nr 1 (655)

Jako niezbyt zagorzały kibic nie wybieram się z okazji Euro 2012 oglądać "na żywo" zmagania piłkarzy na naszych - oczywiście najpiękniejszych - stadionach. Nie jestem też w żaden sposób odpowiedzialny za przygotowania do tej imprezy.

O tym, jak wielki leczniczy potencjał drzemie w naturze najlepiej wiedzą Finowie, którzy bez sauny nie wyobrażają sobie życia. Celebrowanie suchych gorących kąpieli doprowadzili do mistrzostwa czyniąc z tej sztuki niemal religię. Podczas zabiegu w saunie - tłumaczą Skandynawowie - dochodzi do swego rodzaju oczyszczenia. Wysoka temperatura pozwala usunąć z organizmu to, co szkodliwe dla ciała i ducha.

Ze względu na wykwintny smak i bardzo wysoką cenę szparagi długo były nazywane królewskim warzywem. Warto po nie sięgnąć, gdy szukamy pomysłu na oryginalną przystawkę czy zdrowy świąteczny obiad.

"Po co chrześcijaninowi piłka?", "Komu kibicowałby Jezus, gdyby żył?" - to tylko część tematów, nad którymi debatować będą księża i miłośnicy futbolu w strefach i miasteczkach kibica. Kościół katolicki włączył się bowiem w Euro 2012 z własnym, bardzo atrakcyjnym programem zapewniając sportowcom i kibicom, przybyłym do Polski z całego kontynentu, opiekę duszpasterską.

Diecezja pelplińska ma ośmiu neoprezbiterów, którzy w niedzielę Zesłania Ducha Świętego (27.05.) przyjęli sakrament kapłaństwa z rąk księdza biskupa pomocniczego Wiesława Śmigla, obecnego administratora diecezji.

Od momentu, kiedy - wspólnie z Ukrainą - zostaliśmy ogłoszeni oficjalnym gospodarzem Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej UEFA EURO 2012, odliczaliśmy lata, miesiące, a potem dni i godziny... I doczekaliśmy się! Ruszyła największa impreza w historii polskiego sportu, zaczęło się wielkie święto futbolu i jego fanów. Teraz nie tylko od piłkarzy, ale głównie od nas, kibiców zależy, co pokażemy Europie i światu.

Różne bywają ucieczki. Niektórzy uciekają z domu, ze szkoły, a nawet, choć trudno to pojąć, od ukochanej osoby. Słyszałem o przypadku, gdy matka uciekła i zostawiła dwójkę swoich dzieci. W tym kontekście nie powinny dziwić, choć zawsze zasmucają, sporadyczne ucieczki z Kościoła.

W bieżącym numerze

Temat zaangażowania duchownych w politykę jest wciąż aktualny. Teoretycznie wszystko jest klarowne, ale praktyka niesie ciągle nowe sytuacje. Niekiedy duchowni nie potrafią utrzymać zdrowego dystansu do świata polityki, a czasem politycy chcą ich, przynajmniej mentalnie, wciągnąć w szeregi swojej partii.

W rozmowie zapytano mnie: dlaczego dziś duchowni nie wspierają opozycji w protestach? Spokojnie odpowiedziałem, że nie jest ich rolą zaangażowanie w działania polityczne. Wówczas mój rozmówca przypomniał,
że przecież księża byli z ludźmi w czasie strajków solidarnościowych. Jednak wówczas nie było demokratycznie wybranej władzy, siły bezpieczeństwa krwawo tłumiły protesty, mordowano i szykanowano opozycjonistów i ich rodziny. Ponieważ strajkujący bali się o swoje życie, prosili o mszę św. i spowiedź. Dziś jest zupełnie inna sytuacja, a protestujący nie proszą o modlitwę, ale o deklarację polityczną. Ks. Jerzy Popiełuszko zawsze podkreślał, że nie chce angażować się w politykę, ale musi spełniać misję kapłańską wśród robotników. (…)

 

W czwartkowy wieczór tuż przy Dworcu Centralnym w Warszawie można trafić na niezwykłe wydarzenie. Jest kawa i herbata, zimą koniecznie gorąca zupa, a latem kanapki i słodkie przekąski. To jednak tylko pretekst do tego, by się spotkać, wymienić drobnymi uprzejmościami, a czasami szczerze porozmawiać z tymi, których często na ulicy mijamy bez słowa albo zbywamy znalezioną w kieszeni złotówką.

Inteligentni, dobrze wychowani, aktywni, przebojowi. Najlepsi uczniowie polskich gimnazjów. Elita Kociewia i kraju. Ryzykując życie, podjęli walkę z niemieckim okupantem.

Jeszcze przed wojną poznali historię wileńskich filomatów i filaretów. Zaczytywali się w wierszach polskich romantycznych poetów.­ Patriotyczne wychowanie wyniesione z domów i szkół zainspirowało młodych mężczyzn do podjęcia walki z nazistami. Patrząc sobie w oczy, przyjaciele recytowali fragment „Pieśni od ziemi naszej” Norwida: „Tam, gdzie ostatnia świeci szubienica, tam jest mój środek dziś – tam ma stolica, tam jest mój gród”. Konspiratorzy przyjęli te słowa jako motto swej działalności.

Do wieczności odeszła siostra Barbara Klein SM. Wiele roczników kleryków, którzy opuścili rodzinne domy z najlepszą kuchnią swoich matek i zamieszkało w Wyższym Seminarium Duchownym w Pelplinie, pamiętało i pamięta siostrę Barbarę, która – prawie od zawsze – rządziła w seminaryjnej kuchni.

Za nami pierwszy miesiąc roku szkolnego. Coraz częściej do gabinetów psychologów i pedagogów szkolnych zgłaszają się rodzice dzieci, które odmawiają uczęszczania do szkoły. Co jest tego przyczyną? Czy to może być fobia szkolna?

Gdyby żył, właśnie skończyłby siedemdziesiąt lat. Nie tak wiele, jak na dzisiejsze czasy, gdy wśród nas coraz więcej żyjących stulatków. Niektórzy zadają sobie pytanie: kim byłby dzisiaj, jak odnalazłby się we współczesnej rzeczywistości, w niepodległej Polsce? To jednak próżne dywagacje. Ks. Jerzy Popiełuszko został zamordowany przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w 1984 roku, miał wtedy zaledwie trzydzieści siedem lat.

Temat numeru

Róże Pierwszej Apostołki


Jesień każdego roku niezaprzeczalnie przypomina, że świat wokół nas się zmienia, a wiele z tego, co nas otacza, nieodwracalnie przemija. Wiara jednak pozwala nam dostrzec więcej. Dzięki niej wciąż może trwać wiosna, gdyż „Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją” (Łk 20, 38). Zatem choć wszystko w przyrodzie musi ulegać zmianom i przemijaniu, pozostaje miłość, ta prawdziwa, Boża i przedwieczna, od której wszystko się zaczęło.

więcej

Wśród nas

Nie paluszek, nie główka…


Za nami pierwszy miesiąc roku szkolnego. Coraz częściej do gabinetów psychologów i pedagogów szkolnych zgłaszają się rodzice dzieci, które odmawiają uczęszczania do szkoły. Co jest tego przyczyną? Czy to może być fobia szkolna?
Więcej…

Felieton Bp. Wiesława Śmigla

DUCHOWNI A POLITYKA

Temat zaangażowania duchownych w politykę jest wciąż aktualny. Teoretycznie wszystko jest klarowne, ale praktyka niesie ciągle nowe sytuacje. Niekiedy duchowni nie potrafią utrzymać zdrowego dystansu do świata polityki, a czasem politycy chcą ich, przynajmniej mentalnie, wciągnąć w szeregi swojej partii.

FELIETON / ks. Franciszek Kamecki

JANEK WĘDROWNICZEK

Po raz dziesiąty w Chrystkowie koło Gruczna zorganizowano latem teatr z rekonstrukcją dawnych osadników mennonitów. Wokół holenderskiej zagrody ze słomianym dachem prowadzono warsztaty z ziołami, pokazy i spektakle o obyczajach.