Pismo katolickie Pelplin 4 i 11 stycznia 2015 R. XXVI Nr 1 (655)

Obecny Europejski Rok Wolontariatu niesie za sobą nie tylko różnorodne uroczystości, ale przede wszystkim liczne wyzwania. Jednym z nich jest utworzenie w całej Europie swoistej  "mody na wolontariat". Ponadto rok ten jest sposobnością do wyrażenia wolontariuszom podziękowania za ich zaangażowanie oraz zachęcenie wszystkich, którzy mają czas i chcieliby zająć się sprawami innych ludzi, do włączenia się w bezinteresowną pracę na rzecz drugiego człowieka.

Przypominam sobie, że jako mały chłopiec w rodzinnych Pionkach koło Radomia, w latach okupacji uczyłem się Katechizmu polskiego dziecka, dzisiaj uważam, że wymienione poniżej książki Jana Pawła II i to wszystko, co nam powiedział w czasie pielgrzymek do Ojczyzny, powinno stanowić Katechizm współczesnego Polaka.

W marcu 1996 roku w klasztorze francuskich trapistów w Algierii, u stóp pasma górskiego Atlasu wydarzyła się tragedia, która wstrząsnęła opinią publiczną świata. Islamscy fundamentaliści uprowadzili mieszkańców klasztoru, siedmiu zakonników, a po dwóch miesiącach znaleziono ich zmasakrowane ciała z odciętymi głowami.

Znane powiedzenie: "Jak trwoga, to do Boga" dość często pojawia się w rozmowach o wyjazdach maturzystów do Częstochowy. Czy ci młodzi ludzie szukają jakiegoś cudu dla swoich lęków związanych z przyszłością? Nic bardziej mylnego! Oni przybywają do tronu Matki, by opowiedzieć o sobie, o swoich problemach, by przeżyć radość spotkania z Bogiem, z bliźnim.

Huśtawka pogodowa, czyli raz mróz, raz odwilż sprzyja infekcjom, którym często towarzyszy ból głowy, osłabienie, kaszel i dreszcze. Przy takich objawach zwykle mierzymy temperaturę. Gdy okaże się, że ciepłota ciała wzrosła o kilka kresek, natychmiast sięgamy po paracetamol, a niektórzy nawet po antybiotyk, oczywiście bez konsultacji z lekarzem. Czy dobrze robimy?

Egipt należy do takich państw, o których miałoby się pokusę powiedzieć, że zawsze były. Nie ma w Starym Testamencie Egiptu w opowiadaniu o stworzeniu świata, ale jeżeli państwo przerzucą tylko kilka kolejnych stron Biblii, pojawi się Noe ze swoimi synami, a jeden z nich, Cham, to protoplasta Egiptu. Potem jest Egiptu coraz więcej - i w czasach Abrahama, i później. W Rdz 12 można przeczytać o przygodzie Abrama, a bardziej jego żony, Saraj, na dworze faraona. Dalej jest niewola egipska, ale wcześniej sława Józefa, jednego z dwunastu synów Jakuba, potem plagi egipskie i rzeź pierworodnych Egipcjan, następnie wyjście z Egiptu, "z domu niewoli". (…)
ELIASZ

Z Anną Seniuk, aktorką i pedagogiem, profesorką Akademii Teatralnej w Warszawie, rozmawiają ks. Ireneusz Smagliński oraz ks. Zbigniew Gełdon

- Pani profesor, czy profesjonalny aktor to ten, którego bardzo często widać na ekranie telewizyjnym, czy ten, który ma ukończoną szkołę teatralną?

Czyżbyśmy, jako naród, aż tak nie lubili ryb, że zawartością naszego talerza musiała się zainteresować Unia Europejska? A może zwyczajnie nie stać nas na tak wykwintny postny obiad... Aż trudno uwierzyć, że w cywilizowanym kraju w środku Europy w XXI wieku są dzieci, które nie znają smaku ryby. Pelplińska inicjatywa jest najlepszym dowodem, że dobry pomysł, determinacja w działaniu i wola współpracy potrafią to zmienić.

W bieżącym numerze

Temat wydaje się pozornie wyeksploatowany. Wszyscy wiedzą o rządowym programie Rodzina 500+, mają za sobą wiele z nim związanych rozmów, wyrażanych pochwał lub słów krytyki, czy jednak tak naprawdę zdajemy sobie sprawę z niezwykłego znaczenia tego programu dla życia rzeszy polskich rodzin i wychowujących się w nich dzieci?
Wakacje dobiegły końca. Wymarzona podróż już za nami. Przyszedł wrzesień, a wraz z nim proza życia i tęsknota za tym, co minione. Ale, ale… nie wszystko stracone. Bo w podróży można być cały rok, wcale nie rezygnując przy tym z pracy. Wakacje na okrągło? Brzmi podejrzanie? Aleksandra Bogusławska, autorka inspirującego bloga Duże Podróże, udowadnia, że to możliwe. Już dwa lata żyje na walizkach, pracując zdalnie i spełniając swoje podróżnicze marzenia. O to, jak jej się to udaje, pyta Maja Przeperska.
Pielgrzymowanie kojarzy nam się przede wszystkim z naszym zmierzaniem do miejsc świętych. Mylilibyśmy się jednak, myśląc, że tylko my odwiedzamy świętych w świątyniach szczególnie im poświęconych. Pragnieniem świętych jest bliskość z nami i dlatego oni także do nas przychodzą. Kiedy to przychodzenie dokonuje się w znaku figury albo relikwii, nazywamy je peregrynacją.
Skutki nawałnicy i burzy będą usuwane i naprawiane przez wiele lat. Morze łez wyleją ci, którzy opłakują śmierć swoich bliskich. Odbudowa zniszczonych lasów to perspektywa kilku pokoleń. Jednak klęska wyzwoliła w ludziach również to, co najszlachetniejsze, potężną „nawałnicę” dobra i pomocy.
Kiedy coś bardzo, bardzo mi smakuje, można to łatwo poznać – nic nie mówię, tylko zaczynam się coraz szerzej uśmiechać.
Przeżyłem w swoim życiu wiele gwałtownych wichur i ulew. Ale nigdy takiej jak tegoroczna w piątek, 11 sierpnia, przed godziną 23 w nocy.

Temat numeru

Razem możemy więcej!


Jeden drugiego brzemiona noście – to zwięzłe zdanie apostoła jest inspiracją dla międzyludzkiej i społecznej solidarności. Solidarność – to znaczy: jeden i drugi, a skoro brzemię, to brzemię niesione razem, we wspólnocie. A więc nigdy: jeden przeciw drugiemu. Jedni przeciw drugim. I nigdy brzemię dźwigane przez człowieka samotnie. Bez pomocy drugich”, (Jan Paweł II, Gdańsk, 12 czerwca 1987 roku).

więcej

Wśród nas

Z terroryzmem trzeba walczyć


Jednym z przełomów we współczesnej historii był zamach terrorystyczny 11 września 2001 roku w Stanach Zjednoczonych. Słusznie zauważyli wówczas komentatorzy, iż od tej pory świat już nie będzie taki sam…
Więcej…

Felieton Bp. Wiesława Śmigla

„Nawałnica” ludzkiej dobroci

Skutki nawałnicy i burzy będą usuwane i naprawiane przez wiele lat. Morze łez wyleją ci, którzy opłakują śmierć swoich bliskich. Odbudowa zniszczonych lasów to perspektywa kilku pokoleń. Jednak klęska wyzwoliła w ludziach również to, co najszlachetniejsze, potężną „nawałnicę” dobra i pomocy.

FELIETON / ks. Franciszek Kamecki

Po nawałnicach i ulewach

Przeżyłem w swoim życiu wiele gwałtownych wichur i ulew. Ale nigdy takiej jak tegoroczna w piątek, 11 sierpnia, przed godziną 23 w nocy.