Pismo katolickie Pelplin 4 i 11 stycznia 2015 R. XXVI Nr 1 (655)

Kiedy poznałam Angelikę, była już uwolniona z mocy ciemności. Stoczyła walkę z demonem i wygrała ją dzięki swej niezachwianej wierze, żarliwej modlitwie, wsparciu rodziny i sile egzorcyzmów. Współcześnie, gdy tak wielu chrześcijan, w tym także teologów, wątpi w istnienie szatana i odrzuca zjawisko opętania, jej historia niechaj posłuży za przestrogę. Zło naprawdę istnieje i nieustannie daje o sobie znać.

Ostatecznie decyzja zapadła, że miejscem najbardziej godnym jest Wawel, razem z tymi, którzy zasłużyli się dla dobra naszej ojczyzny: królami, wodzami. Prezydent zmarł w warunkach wyjątkowych, po bohatersku, lecąc do Katynia, by oddać w imieniu całego społeczeństwa hołd męczennikom.
(Kardynał Stanisław Dziwisz)

W czasie żałoby narodowej Polska – jak długa i szeroka – załopotała biało-czerwonymi flagami z kirem. Czy to oznacza, że tylko pod sztandarami, w bólu i smutku po wielkiej stracie, umiemy manifestować prawdziwie głęboki polski patriotyzm? Taki, który odarty jest z polityki, podziałów, rzadko ożywa i niewidoczny jest na co dzień.

Prawdziwa pobożność maryjna polega na naśladowaniu Maryi w wierze i ufności wobec Boga, w pokornej służbie innym ludziom na co dzień. Nabożeństwa majowe są pięknymi spotkaniami z Maryją, by uczyć się od Niej postawy wiary, ufności, pokory, miłości i wszystkiego, co w Niej dostrzeżemy. W tym miesiącu nasze kościoły i przydrożne kapliczki stają się miejscem szczególnych spotkań z Maryją.

Maciej Płażyński zginął 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem wraz z 95 osobami, które leciały oddać hołd Polakom zamordowanym 70 lat temu w Katyniu.

W bieżącym numerze

Temat wydaje się pozornie wyeksploatowany. Wszyscy wiedzą o rządowym programie Rodzina 500+, mają za sobą wiele z nim związanych rozmów, wyrażanych pochwał lub słów krytyki, czy jednak tak naprawdę zdajemy sobie sprawę z niezwykłego znaczenia tego programu dla życia rzeszy polskich rodzin i wychowujących się w nich dzieci?
Wakacje dobiegły końca. Wymarzona podróż już za nami. Przyszedł wrzesień, a wraz z nim proza życia i tęsknota za tym, co minione. Ale, ale… nie wszystko stracone. Bo w podróży można być cały rok, wcale nie rezygnując przy tym z pracy. Wakacje na okrągło? Brzmi podejrzanie? Aleksandra Bogusławska, autorka inspirującego bloga Duże Podróże, udowadnia, że to możliwe. Już dwa lata żyje na walizkach, pracując zdalnie i spełniając swoje podróżnicze marzenia. O to, jak jej się to udaje, pyta Maja Przeperska.
Pielgrzymowanie kojarzy nam się przede wszystkim z naszym zmierzaniem do miejsc świętych. Mylilibyśmy się jednak, myśląc, że tylko my odwiedzamy świętych w świątyniach szczególnie im poświęconych. Pragnieniem świętych jest bliskość z nami i dlatego oni także do nas przychodzą. Kiedy to przychodzenie dokonuje się w znaku figury albo relikwii, nazywamy je peregrynacją.
Skutki nawałnicy i burzy będą usuwane i naprawiane przez wiele lat. Morze łez wyleją ci, którzy opłakują śmierć swoich bliskich. Odbudowa zniszczonych lasów to perspektywa kilku pokoleń. Jednak klęska wyzwoliła w ludziach również to, co najszlachetniejsze, potężną „nawałnicę” dobra i pomocy.
Kiedy coś bardzo, bardzo mi smakuje, można to łatwo poznać – nic nie mówię, tylko zaczynam się coraz szerzej uśmiechać.
Przeżyłem w swoim życiu wiele gwałtownych wichur i ulew. Ale nigdy takiej jak tegoroczna w piątek, 11 sierpnia, przed godziną 23 w nocy.

Temat numeru

Razem możemy więcej!


Jeden drugiego brzemiona noście – to zwięzłe zdanie apostoła jest inspiracją dla międzyludzkiej i społecznej solidarności. Solidarność – to znaczy: jeden i drugi, a skoro brzemię, to brzemię niesione razem, we wspólnocie. A więc nigdy: jeden przeciw drugiemu. Jedni przeciw drugim. I nigdy brzemię dźwigane przez człowieka samotnie. Bez pomocy drugich”, (Jan Paweł II, Gdańsk, 12 czerwca 1987 roku).

więcej

Wśród nas

Z terroryzmem trzeba walczyć


Jednym z przełomów we współczesnej historii był zamach terrorystyczny 11 września 2001 roku w Stanach Zjednoczonych. Słusznie zauważyli wówczas komentatorzy, iż od tej pory świat już nie będzie taki sam…
Więcej…

Felieton Bp. Wiesława Śmigla

„Nawałnica” ludzkiej dobroci

Skutki nawałnicy i burzy będą usuwane i naprawiane przez wiele lat. Morze łez wyleją ci, którzy opłakują śmierć swoich bliskich. Odbudowa zniszczonych lasów to perspektywa kilku pokoleń. Jednak klęska wyzwoliła w ludziach również to, co najszlachetniejsze, potężną „nawałnicę” dobra i pomocy.

FELIETON / ks. Franciszek Kamecki

Po nawałnicach i ulewach

Przeżyłem w swoim życiu wiele gwałtownych wichur i ulew. Ale nigdy takiej jak tegoroczna w piątek, 11 sierpnia, przed godziną 23 w nocy.