Najnowszy "Pielgrzym" [nr 16/2020]

„Król wybrał się w długą podróż. Opiekę nad królestwem zlecił swoim czterem córkom. Przy okazji postanowił sprawdzić, która z nich będzie najlepszą kandydatką na przyszłą królową. Dziewczęta radziły sobie z nowym zadaniem bardzo dobrze. Nie spodziewały się, że nietypowy prezent, który otrzymały od ojca przed wyjazdem, zadecyduje w przyszłości o ich losie”.


„Córki nie były pewne swych umiejętności władania królestwem.
– Mój dar pomoże wam w nauce – oznajmił król, wręczając każdej z nich tuż przed wyjazdem ziarenko ryżu.
Najstarsza córka obwiązała ziarenko ryżu złotą nicią i umieściła
w pięknej kryształowej szkatule.
Druga włożyła swe ziarenko do drewnianej skrzyneczki i schowała pod łóżko.
Trzecia pomyślała:
– To ziarenko nie różni się niczym od innych.
Wyrzuciła je więc, nie przejmując się nim dłużej.
Najmłodsza długo zastanawiała się nad sensem tego daru… (…)

Anna Maria Kolberg OV


Więcej przeczytasz w 14. numerze dwutygodnika „Pielgrzym” [12 i 19 lipca 2020 R. XXXI Nr 14 (799)]

TUTAJ można zakupić najnowszy (14/2020) numer dwutygodnika "Pielgrzym":
https://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/pl/p/Pielgrzym-142020/287

„Król wybrał się w długą podróż. Opiekę nad królestwem zlecił swoim czterem córkom. Przy okazji postanowił sprawdzić, która z nich będzie najlepszą kandydatką na przyszłą królową. Dziewczęta radziły sobie z nowym zadaniem bardzo dobrze. Nie spodziewały się, że nietypowy prezent, który otrzymały od ojca przed wyjazdem, zadecyduje w przyszłości o ich losie”.

FELIETON / Elżbieta Ruman

Moda na hejt                                              

Na sarkofagu, pod murem kościoła św. Wawrzyńca w Zaniemyślu, Konstancja Raczyńska umieściła napis: „Tu spoczywa Edward Nałęcz hr. Raczyński, który dla siebie był skąpy, pomocny biednym, hojny dla ojczyzny. Żona pilnuje tymczasem zwłok męża i błaga modlitwy dla niego”.

FELIETON / Jan Hlebowicz

Polski i rugby, czyli dzieci z Pahiatua

W 1944 roku do Nowej Zelandii przybyła grupa 733 polskich dzieci. Młodzi Polacy, doświadczeni zesłaniem na Sybir, śmiercią najbliższych i wojenną tułaczką, znaleźli bezpieczne schronienie w obozie w Pahiatua, nazywanym przez miejscowych „Małą Polską”.

FELIETON / Anna Maria Kolberg OV

Ale… co ja mogę zrobić?                           

„W lesie wybuchł wielki pożar.
Płomienie z niepohamowaną siłą pochłaniały zarośla i drzewa.
Wszystkie zwierzęta rzuciły się do rozpaczliwej ucieczki, niczym bezładna rzeka uciekająca przed płomieniami…”.

KULINARIA / Sławek Walkowski

Swojskie powoli odchodzi w niebyt?

Niewielkie było zainteresowanie wędlinami z dziczyzny, nalewkami, serami własnej produkcji, tymi wszystkimi produktami, którym przyklejono etykietę „swojskie”.
Siódma już edycja festiwalu Slow Fest Sopot miała być wspaniała.