Najnowszy "Pielgrzym" [nr 13/2020]

Uważam, że czasami w kościele cisza po odczytaniu ewangelii jest dużo lepsza niż niepotrzebne słowa.


W Dzień Zaduszny wybrałam się do najbliższego kościoła na poranną mszę. Wiedziałam, że o 7 rano będzie krótsza – jak zwykle bez kazania. Czekała mnie bowiem tego dnia podróż. Podczas mszy św. czytany był jeden z moich ulubionych fragmentów ewangelii: o wskrzeszeniu Łazarza. Przenosiłam się myślami do Betanii, maleńkiej wsi po wschodniej stronie Góry Oliwnej. Wyobrażałam sobie Marię i Martę, które widząc umierającego brata, wysłały wiadomość do wędrującego po Galileli przyjaciela – Jezusa.

Nie wiemy, kiedy dokładnie Jezus dowiedział się o ciężkiej chorobie Łazarza, wiemy jedno – dotarł do domu Łazarza cztery dni po jego pogrzebie. Pewnie miał łzy w oczach, kiedy Maria i Marta opowiadały Mu o ostatnich chwilach brata.  (…)

Elżbieta Ruman






Więcej przeczytasz w najnowszym numerze dwutygodnika „Pielgrzym” (23/2019).

FELIETON / Piotr Wojciechowski

Wiara potrzebuje chleba                                   

Zmiany w życiu religijnym, jakie przyniosła pandemia koronowirusa, dotknęły wszystkich, szczególnie jednak tych, którzy na co dzień walczyli ze swoją oziębłością, martwili się trudnościami w modlitwie. Teraz oni sami muszą szukać sposobu, aby nie gasła w nich wiara, nie usychała pobożność.

FELIETON / Adam Hlebowicz

Zapachy                                                                    

Jazda rowerem na początku lata to szczególna przyjemność. Sama jazda na dwóch kółkach to już jest coś, ale dodatkowy jej walor o tej porze roku to zapachy, jakie można po drodze zebrać.
Kwitnące kwiaty czarnego bzu, czeremchy, jaśminu, lipy...

HISTORIA / Jan Hlebowicz

Smert, smert, Lacham smert               

„Obrócili księdza plecami do góry i kazali mu wyciąć na plecach dużą polską flagę. »Na kolor czerwony krwi nie zabraknie« – szydzili. Dziewczyny cięły skórę i rysowały, mężczyźni w tym czasie przekazywali sobie z ust do ust butelkę samogonu. (...)"

KULINARIA / Sławek Walkowski

Uchylę wam nieco bananowego nieba

Bardzo powoli przygotowuję się do ponownego zaproszenia przyjaciół i znajomych na kolację do mojego nieformalnego hobbystycznego klubu „12 krzeseł”.
Kiedyś wam o nim pisałem.
Od czasu do czasu wymyślam czterodaniową kolację,...