Uroczystości odpustowe w Piasecznie

Czas dziękczynienia za plony

Nowo narodzone dziecko jest dla swoich rodziców największym cudem świata.

We wzajemnym przebywaniu ze sobą wydarza się wiele rzeczy delikatnych, nieuchwytnych, a jednocześnie nadających głęboki sens naszemu życiu. O tym, jaka siła drzemie w prozie codziennego dnia, opowiada Marta Ryng, psycholog w Fundacji Sto Pociech, mama Frania, Stasia, Marysi i Józka. Rozmawia Maja Przeperska.

 

– Skakanie w kałuży, rysowanie patykiem po piasku, liczenie obłoków na niebie – to coś, co faktycznie dzieci lubią najbardziej?

– Jeżeli chodzi o tego typu zabawy, to wszystko zależy od tego w jakim dzieją się momencie. Kałuże i chmury – oczywiście na różnym poziomie skomplikowania – najbardziej fascynują dwulatka i trzylatka, starsze dzieci też, ale inaczej. U takiego malucha odbywa się to w zupełnie pierwszym spotkaniu i zdziwieniu, że w ogóle coś takiego istnieje. Dzieci – i my, dorośli, często o tym zapominamy – tak wiele widzą naprawdę pierwszy raz w swoim życiu! Spotkanie ze ślimakiem, komarem, mrówką jest dla nich absolutnie fascynujące. Jeżeli tylko pozwolimy dzieciom taki świat odkryć i z chęcią wejdziemy w to ich zdziwienie, to one razem z nami z dużą przyjemnością w takim świecie się odnajdą.

Inaczej objawia się to u dziecka przedszkolnego, które chce wiedzieć na dany temat więcej, a jeszcze inaczej u dziecka w wieku szkolnym, które potrzebuje do tego już szerszego kontekstu. Najważniejsze, że jest to świat bliski dziecku. Wystarczy, że wyjdzie na podwórko i już może go doświadczać. Jestem przekonana, że warto do takiego świata zapraszać dzieciaki.

Kałuże i chmury to jednak tylko symbol pokazujący, że te zwyczajne rzeczy mogą sprawiać dzieciom dużo frajdy, obojętnie, w jakim są wieku. Wystarczy to do nich dostosować i odpowiedzieć na ich potrzeby. Zwyczajne rzeczy mają paradoksalnie bardzo duże znaczenie, lecz ważne stają się dopiero wtedy, kiedy są przeżywane z kimś bliskim. (…)

FELIETON / Elżbieta Ruman

Wszyscy jesteśmy aktorami

Prawda nie tylko wiedzie do wolności, ale jest również bezpośrednią drogą do samego Boga. Bez prawdy nie potrafimy rozróżniać dobra i zła. Jeżeli nie szukamy prawdy, stajemy się pełnymi lęku niewolnikami, którzy tylko udają, że naprawdę żyją.

FELIETON / Adam Hlebowicz

Dary ojca pio

Italia kocha swojego świętego. Trudno się temu dziwić, wiele mu zawdzięcza. Posługa ojca Pio kojarzy się nam głównie z niezwykłym odprawianiem liturgii i stale zajętym konfesjonałem.

FELIETON / Zofia Pomirska

To też solidarność

Podczas pielgrzymki do Polski w 1987 roku Jan Paweł II w Gdańsku wypowiedział słowa nawiązujące do fragmentu Listu św. Pawła do Galatów (6,2): „»Jeden drugiego brzemiona noście«. Słowa te mają wielką nośność.

KULINARIA / Sławek Walkowski

Czas na małe podsumowanie

Odwiedziłem w tym roku kilka ciekawych miejsc i zjadłem kilka ciekawych potraw, w tym ucho. Świńskie ucho na chrupko.

Wartościowa książka

Temat aktualnego numeru (18/2018)

W bieżącym numerze